Złoto zdrożało wczoraj w Nowym Jorku najbardziej od czterech tygodni. W ten sposób uczestnicy rynku zareagowali na informację o aprecjacji juana. Może to osłabić kurs amerykańskiej waluty i tym samym zwiększyć popyt na złoto, traktowane jako alternatywna inwestycja.
Umocnienie juana spowoduje też wzrost cen wszystkich surowców, bo staną się one tańsze dla chińskich nabywców. A Chiny importują olbrzymie ilości węgla, stali, miedzi, ropy naftowej i właśnie złota. Szacuje się, że przy obecnym tempie wzrostu gospodarczego do 2010 r. wyprzedzą pod tym względem Indie i staną się największym na świecie konsumentem złota jubilerskiego.
W Londynie decyzja chińskich władz nie spowodowała większego ożywienia na rynku złota. Gwałtowną zwyżką cen zareagowali natomiast jego uczestnicy na wiadomości o kolejnych zamachach w brytyjskiej stolicy. Zawsze ataki terrorystyczne i inne niepokoje powodują wzrost cen złota uważanego za bezpieczną lokatę.
W Londynie cena kruszcu z natychmiastową dostawą wzrosła wczoraj o 2,65 USD, 0,6% i po południu płacono tam po 425,8 USD za uncję. Na nowojorskim rynku Comex zaraz po otwarciu notowań kontrakty terminowe na sierpień zdrożały o 0,8%, do 425,40 za uncję. Gdyby zamknięcie notowań odbyło się przy takim poziomie, byłby to największy procentowy wzrost ceny złota od miesiąca. Przed tygodniem za uncję złota w Londynie płacono 424,4 USD, a w Nowym Jorku 424,30 USD.