Niewiara w dalszą zwyżkę przejawia się przede wszystkim dużym niedowartościowaniem kontraktów terminowych. Podczas ostatnich sesji baza sięgała nawet -40 pkt. Tymczasem uwzględniając dywidendę z akcji PKN Orlen (2,13 zł) i PKO BP (1 zł), to obecnie kontrakty powinny być notowane około 8 pkt poniżej indeksu WIG20. Spadek tej różnicy do -36 pkt na zakończenie piątkowej sesji był największym (pomijając sesję z 7 lipca br., kiedy to doszło do zamachów w Londynie) od lutego 2002 roku. Duża ujemna baza dla niedźwiedzi nie jest jednak korzystnym sygnałem. Patrząc historycznie, formowaniu szczytów wyjątkowo rzadko towarzyszyły tak pesymistyczne nastroje. Posiadacze krótkich pozycji powinni się więc liczyć z tym, że po krótkiej korekcie możemy być świadkami kolejnego uderzenia popytu.
Gwarantowany spadek PKN
Dywidenda z akcji PKN Orlen będzie jednym z istotniejszych wydarzeń dla graczy z rynku terminowego w nadchodzącym tygodniu. Wprawdzie przyznanie prawa do niej nastąpi dopiero 1 sierpnia, ale aby zyskać to prawo trzeba będzie kupić akcje najpóźniej 27 lipca (w środę). Dzień później papiery paliwowej spółki powinny potanieć na otwarciu o około 2,13 zł, czyli przy piątkowym kursie zamknięcia o 4,1%. PKN jest spółką, która ma największy udział w indeksie WIG20. Na koniec minionego tygodnia wynosił on 15%. Czwartkowy spadek notowań Orlenu przy niezmienionej cenie pozostałych blue chips obniży więc indeks o około 13 pkt (0,6%). Po tym fakcie, zgodnie z teorią, baza powinna być dodatnia. Ostatnia z dużych spółek, czyli PKO BP, przyzna prawo do dywidendy (1 zł) 19 sierpnia.
Niespotykana dysproporcja
na rynku opcji