- Wybór giełdy w Zurychu nie był bezzasadny - tłumaczył wczoraj w Warszawie prezes grupy Andrzej Rybicki. Od 1995 r. Advanced Digital Broadcasting zajmuje się projektowaniem i dostarczaniem oprogramowania, systemów serwisowych oraz produktów nowoczesnych technologii dla telewizji cyfrowej na całym świecie, a szwajcarska SWX nastawiona jest - zdaniem A. Rybickiego - właśnie na firmy technologiczne o podobnej specyfice. Na pewnym etapie zarząd rozważał również wejście na giełdę w Tajwanie.
ADB może pochwalić się bardzo dobrym startem - popyt na akcje aż trzy razy przekroczył podaż (spółka zdecydowała się sprzedać 30% walorów). Z oferty udziałowcy pozyskali ok. 100 milionów franków szwajcarskich (ok. 84 mln USD). Od debiutu 29 kwietnia kurs jednej akcji wzrósł z 51 franków do 66 franków, czyli o ponad 28%.
- Naszej firmie zależało na inwestorach, którzy dłużej "siedzą" na akcjach, a nie na takich, którzy chcą szybko nimi obracać - powiedział A. Rybicki. Szwajcarscy gracze kupili 35% oferowanych papierów, Brytyjczycy - 40%, Amerykanie - 7%. Reszta przypadła podmiotom z Amsterdamu, Paryża i Mediolanu. - Chcieliśmy, żeby byli to inwestorzy instytucjonalni, a nie prywatni. Założenie było ściśle związane ze strategią firmy oraz z zakresem naszych produktów. Osoby prywatne bardziej kierują się marką. ADB jest dostawcą tego, czego nie widać na zewnątrz, a mianowicie oprogramowania - dodał prezes ADB.