W czwartek Piast rozwiązał umowę o zarządzanie majątkiem z KP Konsorcjum. - Nie ma w tym niespodzianki. Kontrakt i tak by wygasł z dniem ZWZA NFI, czyli najpóźniej do końca października. Firma zarządzająca zdawała sobie sprawę, że nie zostanie przedłużony. W tej sytuacji w interesie obu stron leżało wcześniejsze zakończenie współpracy - wyjaśnia Paweł Gieryński. Kilka dni temu zastąpił na fotelu prezesa funduszu Piotra Millera. Jednocześnie zrezygnował z funkcji prezesa KP Konsorcjum i prezesa NFI Octava (czytaj też str. 5).
P. Gieryński przyznaje, że rozstanie z zarządcą odpowiadało oczekiwaniom akcjonariuszy Piasta. W ubiegłym roku NFI wypłacił firmie zarządzającej ponad 3,6 mln zł tytułem wynagrodzenia. To zdecydowanie mniej niż w 2003 r. (ponad 8 mln zł), ale i tak sporo, biorąc pod uwagę strukturę i wartość portfela inwestycyjnego giełdowego przedsiębiorstwa. W I kwartale tego roku wynagrodzenie pochłonęło 0,77 mln zł. Dla porównania, całkowite koszty operacyjne NFI w tym czasie to 1,11 mln zł, a aktywa netto na koniec marca - 28,4 mln zł. Rezygnacja z usług KP Konsorcjum powinna więc spowodować obniżkę kosztów. Dla Piasta to bardzo istotne, bo zdecydowaną większość jego majątku stanowią zasoby gotówkowe. Korzyści z ich utrzymywania były dotychczas umiarkowane, a przy tym "pożerane" przez zarządcę.
Na tym nie koniec zmian. 5 września odbędzie się NWZA Piasta, które dokona przetasowań w radzie nadzorczej. Zwołania zgromadzenia zażądał BB Investment, dysponujący prawie 10% kapitału. W piątek, z funkcji przewodniczącego rady funduszu zrezygnował Piotr Rymaszewski, dawniej m.in. prezes KP Konsorcjum. Tym samym liczba nadzorców spadła do czterech i jest niższa od ustawowego minimum dla spółek publicznych (5). Innymi słowy, Piast aktualnie działa bez rady nadzorczej. Wrześniowe NWZA będzie okazją nie tylko do zmiany tego stanu rzeczy, ale i - jak informowaliśmy - do przedstawienia przez BB Investment planów wobec funduszu i proponowanej strategii. Ta już się nieco zmieniła. - Na ostatnim posiedzeniu rada nadzorcza zgodziła się, że Piast powinien być nie tylko funduszem dokonującym inwestycji restrukturyzacyjnych, ale i uniwersalną platformą do oferowania alternatywnych produktów finansowych. Mógłby zaproponować np. kilka różnych funduszy powstałych nie tylko w oparciu o jego własne zasoby - tłumaczy P. Gieryński. Czy to oznacza pójście w stronę towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI)? Prezes Gieryński nie zaprzecza. Zapewnia tylko, że zmiany są zgodne z oczekiwaniami właścicieli i realizowane przed 5 września, by "nie tracić czasu".
Poza BB Investment w gronie największych udziałowców Piasta są York Trust Group Pension Fund i The Food Services Consultancy Company. To podmioty należące do P. Gieryńskiego oraz z jego partnerów w firmie Copernicus.