Wyniki za II kwartał są lepsze od oczekiwań analityków. Spodziewali się, że zysk netto wyniesie około 64,5 mln zł (konsensus rynkowy opublikowaliśmy we wczorajszym PARKIECIE). Tymczasem sięgnął 83,9 mln zł.
Jak zaznacza prezes Sławomir Lachowski, nie można tych wyników "przenosić" na kolejne okresy. W II kwartale miały bowiem miejsce zdarzenia jednorazowe. Chodzi m.in. o sprzedaż 9-proc. pakietu TVN, na której BRE zarobił 7,7 mln zł. Bank rozwiązał ponadto 30 mln zł rezerw, dzięki niespodziewanej spłacie przez trzech klientów kredytów, sklasyfikowanych jako stracone. Drugi kwartał to również "sezon dywidend", które zasiliły kasę banku 17,3 mln zł. Z drugiej strony BRE zawiązał aż 50 mln zł rezerw na tegoroczne premie pracownicze (przed rokiem niespełna 17 mln zł).
Dominuje optymizm
W I półroczu zysk brutto wzrósł do 196,7 mln zł (+76%), co przekłada się na 21,7-proc. zwrot z kapitału (ROE) brutto. Zarząd banku założył, że w 2005 roku wypracuje 290 mln zł zysku brutto przy zwrocie z kapitału równym 14%. Plan został już więc wykonany w 68%. - Kiedy na początku roku, po trzech chudych dla BRE Banku latach, przedstawialiśmy nasz plan na ten rok, wielu analityków oceniało go jako bardzo ambitny. Teraz mogę stwierdzić, że jest bardziej niż realistyczny - mówi S. Lachowski. Nie wyklucza przekroczenia prognoz. - Coraz bardziej realne jest również osiągnięcie zakładanego zwrotu z kapitału na poziomie minimum 20% w 2007 roku - dodaje.
BREaktywacja