Grupa Kęty, producent wyrobów z aluminium, jest blisko zrealizowania przejęć, do których przymierza się od długiego czasu. - Dwie z trzech inwestycji spodziewamy się dopiąć w III kwartale. Firmy, które weszłyby do grupy kapitałowej, dałyby przychody na poziomie około 300 mln zł rocznie - mówi Dariusz Mańko, pełniący obowiązki prezesa. Spółka negocjuje zakup firm z branży zlokalizowanych w Europie Środkowowschodniej. Na inwestycje kapitałowe zamierza wydać nie więcej niż 100 mln zł. Nie planuje emisji akcji. Przejęcia będą finansowane ze środków własnych i kredytów. Grupa Kęty rozważa też zakup udziałów w przedsiębiorstwie spoza Europy.
Wyższe ceny aluminium,
silny złoty
W II kwartale tego roku skonsolidowane przychody Grupy Kęty wyniosły 176,7 mln zł. Były o blisko 19% niższe niż w analogicznym okresie 2004 r. Przed rokiem w strukturach grupy funkcjonowała jednak firma Flexpol, która została sprzedana na początku lipca. Po wyłączeniu tej spółki spadek przychodów byłby dwa razy mniejszy. Skonsolidowany zysk z działalności operacyjnej w II kwartale wyniósł 28,6 mln zł i w ciągu roku spadł o 22% (bez Flexpolu o 11%). Zysk netto obniżył się o 6%, do ok. 28 mln zł. Zarząd tłumaczy, że wpływ na rezultaty miały czynniki makroekonomiczne, czyli wysokie ceny aluminium oraz silny złoty, który obniżył rentowność eksportu i poprawił konkurencyjność produktów importowanych. Kierownictwo spółki podkreśla, że w II kwartale udało się zwiększyć marżę operacyjną, zarówno w porównaniu z pierwszym kwartałem br., jak i analogicznym okresem ub.r.
Będzie ponad 100 mln zł