W traktacie akcesyjnym zobowiązaliśmy się, że nasze zakłady hutnicze osiągną długotrwałą rentowność i zdolności do konkurowania na europejskim rynku do końca 2006 r. Bruksela zaaprobowała na początku negocjacji program pomocy publicznej dla kulejącego wtedy sektora. Postawiła jednocześnie warunek - aby wszyscy beneficjenci wykazali się na koniec 2006 r. wskaźnikiem zwrotu na kapitale własnym przynajmniej 1,5%. Do końca 2003 r. - a więc do momentu, kiedy wsparcie było jeszcze możliwe - rząd przekazał dla branży 2,75 mld zł.

We wczorajszym komunikacie Komisja Europejska zwróciła uwagę na liczne opóźnienia w procesie restrukturyzacji, zwłaszcza w zakresie programów inwestycyjnych. Choć dokument nie precyzuje, o które zakłady chodzi, wiadomo, że sprawa dotyczy m.in. budowy przez Mittal Steel nowej walcowni w Hucie im. Sendzimira w Krakowie (jej koszt to około 1,15 mld zł). Opóźnienia w tym zakresie biorą się z tego, że angielsko--hinduski inwestor zmienił niedawno program inwestycyjny dla huty (pierwotnie zakładano jedynie modernizację istniejącej walcowni). Mittal Steel twierdzi, że KE niedawno zaakceptowała zmiany.

Bruksela zwróciła uwagę, że dobre wyniki większości zakładów nie są wyłącznie efektem przemian, ale także wyjątkowej koniunktury na stal na rynkach światowych (popyt na gotowe produkty stalowe wzrósł w Unii w 2004 r. o 7%, w 2003 r. dynamika wyniosła jedynie 1,5%). Dlatego też Komisja zaleciła Polsce i Czechom przyspieszenie reform. "Sama dobra koniunktura w niektórych przypadkach może nie wystarczyć do uzyskania rentowności z końcem roku 2006" - czytamy w komunikacie.

Branża poważnie traktuje unijne ostrzeżenia. - Rzeczywiście, opóźnienia mają miejsce. Trzeba więc przyspieszyć dynamikę, z jaką obniżamy koszty produkcji - przyznaje Romuald Talarek, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej. HIPH wskazuje jednak, że wielu inwestorów (m.in. Celsa w Ostrowcu Świętokrzyskim, Luccini w Warszawie czy CMC w Zawierciu) przyspieszyło realizację swoich programów. - Wydaje się, że mamy szansę, aby być konkurencyjnymi w terminie ustalonym przez Unię - dodaje R. Talarek.