Provimi-Rolimpex działa od 1 sierpnia. To nowa nazwa Rolimpeksu, który przejął majątek Provimi Polska Holding (w ponad 60% kontrolował giełdową spółkę i ją konsolidował). Wydał jej właścicielowi, holenderskiej firmie Provimi Holding, ponad 27 mln akcji serii B. Wczoraj zarząd spółki prezentował plany. - W tym roku, po przejściu na MSSF-y wynik spółki będzie wyższy m.in. dlatego, że nie będziemy amortyzować już wartości firmy. Spodziewamy się też wyższych marż. Mamy niższe niż w 2004 roku ceny surowców - powiedział Andrzej Budziński, wiceprezes Provimi-Rolimpex, lidera na polskim rynku produkcji pasz i premiksów.
Oszczędności za trzy lata
Zarząd nie zdradził prognoz. Podał wynik pro forma połączonej spółki za 2004 r. według polskich standardów rachunkowości. Zakładając, że Provimi-Rolimpex funkcjonowałby przez cały ubiegły rok, przychody firmy wyniosłyby prawie 1,98 mld zł, zysk z działalności operacyjnej 63,2 mln zł, a zysk netto - 20,1 mln zł. Dla porównania, grupa kapitałowa Rolimpeksu w 2004 r. miała 1,16 mld zł sprzedaży, ponad 33 mln zł zysku z działalności operacyjnej i 25,3 mln zł zysku netto. Zarząd podtrzymał oczekiwania co do efektów synergii i korzyści, jakie przyniesie połączenie. - Od 2008 r. rocznie oszczędności spółki wyniosą 19 mln zł - stwierdził A. Budziński.
Bliżej klienta
Provimi-Rolimpex poinformował o tzw. zmianie obsługi rynku. Spółka utworzyła 5 regionów sprzedaży. W każdym znajdują się wytwórnie pasz, które mają pracować na potrzeby najbliższego klienta. - Planujemy poszerzenie współpracy z rolnikami w zakresie dostaw zbóż. Hodowcom będziemy pomagać we wdrożeniach nowych programów żywieniowych. Specjaliści przewidują, że w 2009 r. rynek pasz przemysłowych wzrośnie do ponad 7,3 mln ton, czyli o około 2 mln ton. Wierzymy, że na tym skorzystamy - powiedział Witold Karwan, prezes spółki. Dodał, że firma liczy też na wzrost rynku ukraińskiego. - Pod Lwowem zaczęliśmy budowę fabryki koncentratów i pasz specjalistycznych. Inwestycję zakończymy w I półroczu 2006 r. Ukraina to obiecujący rynek, z dużym potencjalnym popytem na pasze - stwierdził W. Karwan.