To pierwsza rekomendacja DI BRE dla Grupy Lotos. Została wydana 8 sierpnia. Cena akcji wynosiła wówczas 31,4 zł. Wczoraj kurs wzrósł o 2,6% do 34,8 zł.

- Wysoką wartość papierów grupy upatrujemy w rozpoczętej niedawno inwestycji, tj. Programie Kompleksowego Rozwoju Technicznego - mówi Sławomir Sklinda, analityk DI BRE. - Jej wdrożenie pozwoli na zwiększenie marż rafineryjnych. Spadną bowiem koszty surowcowe - dodaje. Zaznacza przy tym, że nie da to jednak natychmiastowych efektów. Dopiero pełne wdrożenie PKRT (powinno zająć ok. 4 lat) poprawi rentowność netto firmy. Analitycy DI BRE szacują, że do 2009 r. łączne nakłady inwestycyjne Lotosu wyniosą 5,3 mld zł. - Do 2008 r. wynik netto grupy będzie spadał i wtedy może wynieść 222 mln zł. Dopiero w 2009 r. zysk Lotosu wzrośnie do 0,47 mld zł - mówi Sławomir Sklinda.

Swoje prognozy broker sporządził przy bardzo konserwatywnych założeniach. Analitycy zakładają, że w długim okresie cena baryłki ropy wróci do poziomu 40 USD. Przewidują przy tym, że notowania gatunków Brent i Ural powinny wkrótce się jeszcze bardziej zbliżyć do siebie. - Koszty surowców zostaną przy tym mocno zamortyzowane przez umacniającego się złotego - mówi pracownik DI BRE. - Na potrzeby naszego raportu poziom relacji USD/PLN zamknęliśmy w widełkach 3,1-3,15 - dodaje.

Na wyższą wycenę spółki wpływają także niedawne akwizycje branżowe. W lutym Lotos kupił 3 południowe rafinerie i firmę wydobywczą Petrobaltic. Ta ostatnia, wg analityka, do 2016 r. będzie generować przychody rzędu ok. 300 mln zł.

Analitycy DI BRE szacują, że na koniec br. Grupa Lotos osiągnie przychody w wysokości 8,5 mld zł. EBIT powinien ukształtować się na poziomie 0,53 mld zł, natomiast zysk netto wynieść 0,4 mld zł.