Natomiast w relacji do amerykańskiej waluty osiągał kolejne maksima, ostatnio obserwowane ponad trzy miesiące temu.

"Widać, że w krótkim okresie celem rynku jest ważny psychologicznie poziom 4,00 za euro. Dzisiaj może jeszcze nie będziemy go testować, bo nadchodzi weekend, ale jest wyraźny trend na wzmocnienie. Z drugiej strony, później można oczekiwać realizacji zysków, choćby z powodu obaw o wybory" - powiedział Rafał Uss, dealer Raiffeisen Banku. Narodowy Bank Polski (NBP) poinformował w czwartek, że w czerwcu Polska zanotowała nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących w wysokości 222 milionów euro, choć rynek przewidywał 320 milionów deficytu. Nadwyżka w wymianie handlowej wyniosła 29 milionów euro. Zdaniem ekonomistów, pokazuje to poprawę kondycji krajowej gospodarki.

Na rynku długu kontynuowane są wzrosty cen, które - zdaniem dealerów - wywołane są poprawiającą się koniunkturą na rynkach zagranicznych oraz mocnym złotym. "Mamy zwyżki na świecie, gdzie trwa odreagowanie poprzednich silnych spadków, po tym jak Fed nie zaskoczył negatywnie rynków i podwyższył stopy tylko o 25 punktów bazowych. Do tego dochodzi umacniający się złoty. Wczoraj było widać sporo zleceń od inwestorów zagranicznych" - powiedział dealer jednego z banków.

Jednak eksperci zwracają uwagę, że obecny optymizm może zostać szybko zweryfikowany, bowiem w najbliższy wtorek zostaną ogłoszone dane o inflacji, a w czwartek o produkcji przemysłowej. Znaczny wzrost eksportu i importu sugeruje, że można oczekiwać przyzwoitej dynamiki produkcji, co daje powody do ostrożności przy zakupach papierów skarbowych. Rada Polityki Pieniężnej (RPP) wskazywała, że bieżące dane z gospodarki będą miały kluczowe znaczenie dla kolejnych decyzji dotyczących stóp procentowych. Ekonomiści ankietowani przez Reutera spodziewają się w sierpniu cięcia o 25 punktów.

((Autor: Marcin Jedliński; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))