Ten rok zapowiada się dla krajowych ubezpieczycieli majątkowych niezwykle udanie. Tylko w pierwszym kwartale br. ich zyski wzrosły o ok. 40%, do blisko 0,6 mld zł. To efekt wyższych przychodów, głównie z polis OC komunikacyjnego, a także trzymania w ryzach kosztów, w tym odszkodowań. Wzrosły one tylko o 3%, do 2,02 mld zł.
Było cięcie po OC?
Najwięcej, bo 1,31 mld zł odszkodowań i świadczeń, otrzymali z tej puli klienci indywidualni. Tylko czy mogą się z tego cieszyć, skoro firmy ubezpieczeniowe przekazały im o blisko 4% mniej niż przed rokiem?
Według nadzoru, są dwie przyczyny. Po pierwsze, spadła liczba wypłat (co może być efektem mniejszej liczby wypadków, ale też bardziej restrykcyjnego systemu likwidacji szkód), po drugie (co chyba jest dla klientów ważniejsze), zmniejszyła się średnia wartość wypłacanego odszkodowania lub świadczenia (dotyczy szkód osobowych). Efekt? Towarzystwa poniosły niższe koszty wypłat prawie we wszystkich grupach, z wyjątkiem m.in. komunikacyjnego OC. Jednak w przypadku tego ubezpieczenia wynika to ze wzrostu liczby szkód, bo wartość średniego odszkodowania i świadczenia brutto spadła o 3,2%, do 3,85 tys. zł.
Zaradni klienci?