Orzeczenie sądu jest zwycięstwem Izby Handlowej Stanów Zjednoczonych, która reprezentowała interesy funduszy. Nowe regulacje uważano bowiem za zbyt kosztowne, a czas ich wejścia w życie (styczeń 2006 r.) zbyt krótki.

Nowe przepisy SEC, wprowadzone w następstwie całej serii skandali związanych z tymi instrumentami, wymagały, aby przewodniczący rady nadzorczej funduszu inwestycyjnego był niezależny od menedżmentu spółki. Aż 75% członków rady funduszu inwestycyjnego także musiało być niezależnych (obecnie limit wynosi 50%). Teraz wprowadzenie w życie tych zapisów poczeka na rozstrzygnięcie kolejnej sprawy w Sądzie Apelacyjnym Dystryktu Kolumbii.

W czerwcu SEC przegrał pierwszą wielką batalię w sprawie przepisów, gdy trzech sędziów federalnego sądu apelacyjnego jednomyślnie zdecydowało o odesłaniu ich z powrotem do komisji, opiniując wprowadzenie poprawek. Odchodzący prezes SEC William Donaldson, po wprowadzeniu kosmetycznych zmian, przyspieszył głosowanie nad projektem, wykorzystując dosłownie ostatni dzień swojego urzędowania. Przepis o niezależnych przewodniczących przeszedł stosunkiem głosów 3 do 2, a razem z szefem SEC głosowali dwaj demokratyczni członkowie Komisji. Lobby reprezentujące interesy funduszy ma nadzieję, że SEC pod przewodnictwem nowego prezesa Christophera Coxa może być bardziej skłonny do kompromisu.