Reklama

Ostatni klienci banków

Do 23 września przedsiębiorcy mogą składać wnioski na około 709 mln zł dotacji unijnej na inwestycje ekologiczne. Okazji tej nie chcą zmarnować banki, dla których to jedna z ostatnich okazji na sprzedaż "europejskich" kredytów.

Publikacja: 20.08.2005 08:03

16 sierpnia Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej rozpoczął drugi w tym roku nabór wniosków. Wcześniej nie napłynęło bowiem dostatecznie dużo dobrych projektów, aby NFOŚiGW rozdysponować mógł wszystkie dostępne środki (ponad 200 mln euro). Fundusz "nagrodził" w końcu 28 projektów na łączną kwotę 133,5 mln zł (dotyczyły przeważnie budowy przyzakładowych oczyszczalni ścieków). Skoro zaś Bruksela zwraca maksymalnie 50% inwestycji, przyszli beneficjenci - choć nie mają takiego obowiązku - ubiegać się będą pewnie o kredyt.

Jest klient

Szansę wyczuł sektor bankowy - tym bardziej że chodzi o spore dotacje - do 5 mln euro na projekt. Przykładowo, specjalną ofertę przedstawiły niezależnie Raiffeisen Bank Polska i BRE Bank - nieobecne przy pierwszej rundzie aplikacji. - Nie chcieliśmy narażać banku na ryzyko reputacyjne, biorąc udział w niedopracowanym projekcie. Teraz widzimy, że jest dużo lepiej - tłumaczy Aleksandra Rutkowska z Departamentu Sektora Publicznego Raiffeisena.

- Mamy dalekosiężny cel - chcemy w imieniu naszych klientów uczestniczyć również w handlu limitami emisji CO2 - twierdzi za to Jarosław Fordoński, wicedyrektor Departamentu Dużych Przedsiębiorstw i szef wydziału ds. Unii Europejskiej BRE Banku. Specjalne produkty dla inwestujących w ekologię mają także Bank Ochrony Środowiska oraz Bank Polskiej Spółdzielczości.

Pieniądze się kończą

Reklama
Reklama

Bankowcy przyznają, że obecny nabór może być jedną z ostatnich szans na zainteresowanie firm produktami związanymi z UE. Do tej pory aż 29 banków koncentrowało swoją uwagę na mało atrakcyjnym finansowo (maksymalna dotacja to 1,25 mln zł), ale ciekawym z uwagi na szansę przyciągnięcia small biznesu, programie wsparcia inwestycji małych i średnich firm (Unia przeznaczyła na ten cel 251 mln euro). Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, z uwagi na dużą liczbę chętnych, zawiesiła jednak nabór wniosków. Pieniędzy wystarczy najpewniej na jedną jeszcze tylko turę aplikacyjną (jej finał przewidziano na 7 listopada br.).

Kończy się również powoli atrakcyjny także dla banków program dotacji dla przetwórców rolnych (którym również potrzebne są kredyty na domknięcie projektu). Łączna wartość 840 wniosków, które napłynęły do tej pory do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, przekroczyła już 80% całej puli środków na lata 2004-2006 (a więc prawie 1,9 mld zł).

Co dalej?

Nie oznacza to jednak, że "europejskie" departamenty banków nie będą miały co robić. Z początkiem przyszłego roku resort gospodarki zbierać będzie jeszcze wnioski o dofinansowanie zakupów nowych technologii (do wydania było ponad 230 mln euro). Sektor bada również potrzeby kredytowe samorządów na pożyczki przy inwestycjach w transport w aglomeracjach (UE pokrywa część nakładów).

Banki zastanawiają się także, jakie będą procedury po 2006 r. - Do tej pory wszyscy przechodziliśmy swoiste wdrożenie. Teraz chcemy kooperować z resortem gospodarki przy projektowaniu nowych reguł pomocy na kolejne 7 lat - zapowiada A. Rutkowska.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama