Już w dniu publikacji raportu, 16 sierpnia, kurs banku był o niemal 10% wyższy od ceny rekomendowanej przez brokera. W środę rynkowa wycena wyprzedzała rekomendację o 5% i wyniosła 27,7 zł. Według autora raportu, Marcina Materny bank jest przewartościowany na tle konkurentów. Jest to efekt oczekiwań inwestorów na znaczną poprawę wyników spółki w dłuższym okresie. Analityk uważa, że kurs walorów spółki w najbliższym czasie będzie się kształtował gorzej niż mniejszych konkurentów, takich jak BRE czy ING.
Drugim powodem podtrzymania dla PKO BP zalecenia są wyniki za II kwartał. - Choć wynik netto osiągnięty przez PKO BP w II kwartale - 467 mln zł - przewyższył oczekiwania inwestorów, to była to głównie zasługa niższego opodatkowania oraz obniżenia poziomu rezerw w porównaniu z I kwartałem - zauważa Materna. Natomiast wyniki operacyjne osiągnięte w II kwartale były gorsze niż wypracowane na początku roku, a także gorsze niż w II kwartale 2004 r. Zwraca jednak uwagę, że pozytywnym sygnałem jest wzrost wartości portfeli kredytowych i depozytowych. W porównaniu z II kwartałem 2004 r. wartość kredytów zwiększyła się o 12,3% (kredyty hipoteczne wzrosły o niemal 19%, do 14,8 mld zł, kredyty konsumpcyjne zwiększyły się o 24%,. do 10,2 mld zł, a korporacyjne o 3,3%). Wartość zebranych lokat zwiększyła się o 4,3% w porównaniu z końcem pierwszego półrocza 2004 r. i to mimo, że zmalały oszczędności klientów indywidualnych - o 0,7%. Przybyło natomiast lokat instytucji o 14,5%. - Osiągnięcia te pokazują, że bank nie traci dystansu do konkurencji i utrzymuje udziały w wybranych segmentach rynku - podkreśla Marcin Materna.