Reklama

Elkop nie traci wiary

Ponad rok od ogłoszenia upadłości z możliwością zawarcia układu Elkop nie wie, kiedy może się ułożyć z wierzycielami. Zarząd liczy, że nastąpi to do końca roku.

Publikacja: 26.08.2005 07:51

Elkop, świadczący usługi elektromontażowe, wystąpił o ogłoszenie upadłości z możliwością zawarcia układu na przełomie 2003 i 2004 r. Sąd przychylił się do jego wniosku pod koniec lipca zeszłego roku. Na razie do porozumienia z wierzycielami nie doszło.

Powolne sądowe procedury

Sąd otrzymał listę wierzytelności pod koniec marca. - Z naszych informacji wynika, że została już skierowana do publikacji w Monitorze, ale jeszcze do tego nie doszło - mówi prezes Czesław Koczorek. - Jeśli nie będzie do niej zastrzeżeń, sprawy powinny pójść już szybciej. Walczymy o to, by sprawa układu tak czy inaczej została zamknięta w tym roku. Nie wyobrażam sobie, by było inaczej. Potrzebujemy układu jak powietrza.

Spółka ma kłopoty. Nie udało się jej wyraźnie zwiększyć przychodów. W komentarzu do danych za II kwartał narzekała - podobnie jak w kilku poprzednich kwartałach - na okresowy brak zleceń i przestoje. Jej obroty są ułamkiem tych, które realizowała przed 2004 r.

Jeśli chodzi o porównanie tegorocznej i zeszłorocznej sprzedaży, procentowo różnice są znaczne, ale nominalnie kwoty pozostały bardzo niskie. W I półroczu 2005 r. przychody wyniosły 1,9 mln zł (przed rokiem - 1,4 mln zł). Strata netto jest nieco wyższa niż połowa sprzedaży, co jest bezpośrednio rezultatem działalności operacyjnej (symboliczne zyski przed rokiem były efektem rozwiązania rezerw). - Kłopoty są faktem. Można sobie zadawać pytanie, jak to się dzieje, że jeszcze funkcjonujemy. Nie możemy liczyć na kredyty, nie możemy brać udziału w przetargach. Ale staramy się jakoś sobie radzić. Zakładam, że II półrocze będzie lepsze - mówi prezes.

Reklama
Reklama

Więcej zleceń?

Kilka dni temu firma poinformowała o podpisaniu umowy z Kompanią Węglową na roboty elektromontażowe w KWK Piast. Kontrakt ma być zrealizowany do końca września. Opiewa na 549 tys. zł plus VAT - czyli sporą kwotę, jak na realia Elkopu. Z naszych informacji wynika, że w najblizszych dniach spółka może otrzymać jeszcze większe zlecenie, opiewające na około 1 mln zł.

Elkop ma sięgające 8 mln zł zobowiązania, równe aktywom. - Ale to zobowiązania handlowe, czyli rzecz normalna w sytuacji, kiedy nie możemy korzystać z kredytów - tłumaczy prezes. Co z płynnością? - Wiadomo, nie jest dobra, bo w takiej sytuacji nie może być. Ale też sobie jakoś radzimy. Nie zalegamy z płatnościami wobec pracowników, regulujemy ZUS czy podatki.

Chorzowska firma ma dwóch liczących się akcjonariuszy: Łódzką Specjalną Strefę Ekonomiczną, obdarowaną akcjami przez Skarb Państwa, i Pawła Kalatę (z rodziną i podmiotem zależnym). Ostatni systematycznie dokupuje akcji. Na początku sierpnia poinformował o zwiększeniu udziału do 24,6%, co wywindowało wcześniej kurs przedsiębiorstwa. SSE ma nieco ponad 25% kapitału. Teraz handel akcjami Elkopu niemal całkowicie zamarł. W oczekiwaniu na rozstrzygnięcia układowe?

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama