Drugi dzień z rzędu rosła rentowność polskich obligacji. Nie był to jednak silny ruch. Krzywa przesunęła się w górę o 2-3 pkt bazowe. Wpływ na to miała przede wszystkim sytuacja na zagranicznych rynkach. Spadały ceny niemieckich papierów po informacji, że w lipcu podaż pieniądza wzrosła bardziej niż się spodziewano. To jeden z elementów rzutujących na politykę EBC.
Na amerykańskim rynku zyskowność obligacji również się zwiększyła. W przypadku 10-latek do 4,174% z 4,16% w czwartek. Wpływ na to miała wypowiedź A. Greenspana, który stwierdził, że Zarząd Rezerwy Federalnej zwraca większą uwagę na wzrastające ceny akcji i nieruchomości, gdyż niskie stopy procentowe zachęcają do podejmowania większego ryzyka. To może oznaczać, że zaostrzanie polityki monetarnej potrwa dłużej niż jest to oczekiwane, aż znajdzie przełożenie na schłodzenie rynku nieruchomości.
Przyszły tydzień na naszym rynku będzie stał pod znakiem publikacji danych o wzroście PKB w II kwartale i decyzji RPP. Prawdopodobnie o wszystkim zadecydują informacje o stanie gospodarki. Słabsze od spodziewanych wiadomości upewnią inwestorów o kolejnym cięciu stóp (ale reakcja rynku obligacji będzie pewnie dość skromna, bo jest to już uwzględnione w cenach).