Jak informowaliśmy wczoraj, ulokowanie w Warszawie centrum decyzyjnego dla środkowoeuropejskich banków z grupy UniCredit (UCI) i HVB zaproponowano we wtorek Alessandro Profumo, prezesowi UCI. Stało się to podczas posiedzenia KPWiG z udziałem przedstawicieli nadzoru bankowego i Profumo. Włosi zabiegają o zgodę na wezwanie na akcje BPH (to etap planowanej fuzji Pekao i BPH). Co o pomyśle sądzą analitycy?

- Ciekawym rozwiązaniem byłoby również kapitałowe podporządkowanie biznesów środkowoeuropejskich połączonemu Pekao i BPH. Wówczas znacząco zwiększyłaby się kapitalizacja nowego banku (Pekao + BPH + pozostałe banki z regionu), co sprzyjałoby rozwojowi polskiej giełdy - mówi Andrzej Powierża z BDM PKO BP. Włosi przewidują stworzenie holdingu odpowiadającego za biznes w naszym regionie. Uwzględniają go w strukturach, które powstaną po fuzji UCI z HVB. Podstawą holdingu miałby być Bank Austria, który obecnie pełni taką rolę w ramach grupy HVB. - Ze względu na to, że BACA ma w tym zakresie doświadczenie, a także z powodu obietnic złożonych przez Włochów w Austrii, mało prawdopodobne jest, by holding udało się stworzyć w Polsce - mówi Robert Sobieraj z Erste Securities. Zdaniem analityka BDM, szanse, by tak się stało są mniejsze niż 25%.

Specjaliści zwracają uwagę, że stwarzanie Włochom problemów, jeśli chodzi o wezwanie na BPH, może pogorszyć reputację Polski, wzmacniając jej obraz jako kraju nieprzyjaznego inwestorom.

Brak zgody na wezwanie nie zmartwił inwestorów. Wczoraj kurs BPH po wzroście o 1,1% osiągnął rekordową wysokość 618 zł. Analitycy przekonują, że prędzej czy później do wezwania dojdzie. Jeśli odbyłoby się pod rządami przepisów, które będą prawdopodobnie obowiązywać za kilka tygodni, cena będzie korzystniejsza. Inwestor przekraczający próg 66% głosów na WZA będzie musiał zaproponować średnią cenę z trzech ostatnich miesięcy, a nie z sześciu, jak jest dziś. Aktualnie jest to odpowiednio 583 zł wobec ponad 540 zł. W czasie pracy nad przepisami w parlamencie wypadło jednak stwierdzenie, że cena wezwania nie może być niższa od aktualnego kursu, co byłoby najkorzystniejszym rozwiązaniem dla giełdowych graczy.