Wrócą
dla PGNiG?
WIG20 kilkuletni rekord zanotował na początku miesiąca - 2276,4 pkt. Później na rynku rozpoczęła się korekta, w trakcie której indeks stracił 3,4%. To największe obsunięcie w zapoczątkowanej, w połowie maja fali wzrostowej. W środę indeks był bardzo blisko poprawienia rekordowego rezultatu - niedługo po rozpoczęciu sesji WIG20 osiągnął 2296 pkt, ale na zamknięciu był już ponad 20 punktów niżej. Determinacja inwestorów do kupowania akcji po coraz wyższych cenach nie jest już tak duża jak jeszcze miesiąc temu. W drugiej połowie sierpnia wyraźnie też spadły obroty, co pozwala postawić tezę, że znacznie obniżyło się zainteresowanie warszawską giełdą ze strony graczy zagranicznych. Ich aktywność widoczna jest tylko na pojedynczych sesjach (na przykład we wtorek i środę). Powodów zmniejszonego zaiteresowania upatrywać można przede wszystkim w zbliżających się wyborach i niepewnością kształtu sceny politycznej oraz wolniej rozwijającej się gospodarki.
Część analityków i komentatorów liczy na ożywczy wpływ trwającej na rynku pierwotnym oferty PGNiG, która dzięki zwiększeniu wartości akcji znajdujących się w wolnym obrocie, miałaby korzystnie wpłynąć na atrakcyjność naszej giełdy. W ten właśnie sposób zadziałała zeszłoroczna sprzedaż walorów PKO BP. Różnica między obydwiema spółkami jest jednak dość zasadnicza - już w dniu debiutu PKO BP na giełdzie jasne było, że firma zajmie czołowe miejsce w składzie WIG20. Indeks ten służy za bazę do porównań wyników inwestycyjnych wielu funduszy, co kreuje "naturalny" popyt na akcje spółek wchodzących w jego skład. Tymczasem nie jest wcale przesądzone, że PGNiG wejdzie do WIG20 w tym roku. Jest natomiast pewne, że udział spółki w portfelu indeksu będzie początkowo niewielki (rzędu 2-4%).
Bo region