Największym w Polsce pracodawcą osób niepełnosprawnych jest giełdowy Impel. To jedyna firma, której wyniki w sposób znaczący uzależnione są od dotacji. Grupa zatrudnia ponad 17 tys. osób, z czego 6,2 tys. to pracownicy niepełnosprawni. Zeszłoroczne zmiany w przepisach dotyczących dotacji do ZPCh znalazły niekorzystne odzwierciedlenie w wynikach grupy. Zanotowała 6,5 mln zł straty, choć pierwotnie prognozowała 29 mln zł zysku netto. 18 maja ubiegłego roku w związku z wejściem Polski do Unii Europejskiej rząd wprowadził rozporządzenie dotyczące pomocy publicznej. Zmusiło to spółkę do odwołania prognoz. Firma oszacowała ,,szkody", jakie przyniosły nowe regulacje, i wyszło jej, że strata netto wyniesie 31 mln zł. Wielu przedsiębiorców twierdziło, że nie będzie mogło dokumentować kosztów ponoszonych w związku z zatrudnianiem niepełnosprawnych (aby otrzymywać dofinansowanie), a tego wymagały nowe przepisy. Obawiali się, że wydatki mogą być zakwestionowane i zostaną ukarani. Impel policzył jednak, że aby uniknąć kłopotów, uda mu się udokumentować tylko około 10% poniesionych kosztów. - Około 15% firm rozliczyło dotacje na podstawie dokumentacji wydatków - wyjaśnia Jan Lach, dyrektor Biura Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych (BON).
Rozporządzenie z 18 maja 2004 r. dotyczące pomocy publicznej spowodowało, że nie tylko Impel, ale i wiele innych firm zaczęło wątpić w sens utrzymywania statusu zakładu pracy chronionej. Przepisy znowelizowano jednak dwukrotnie: w październiku i grudniu ub.r. Za każdym razem z korzyścią dla spółek. Dzięki temu wróciła sytuacja sprzed akcesji Polski do Unii Europejskiej i wejścia w życie majowych regulacji.
Poprawa wyników
Impel w wyniku ,,pierwszego" rozporządzenia zdecydował się jednak na przeprowadzenie restrukturyzacji kosztów, ograniczając m.in. zatrudnienie. To poprawiło wyniki. Zmniejszył się udział dotacji w przychodach. W pierwszym półroczu 2005 r. stanowiły 9,2%. Dla porównania, jeszcze w 2004 r. dawały 11,8% przychodów, a w 2003 r. - 21,6%. Spółka przewiduje, że udział dotacji w przychodach w II półroczu i całym przyszłym roku spadnie poniżej 9%.
Impel to jednak nie jedyna spółka, która wciąż korzysta z dopłat do zatrudnionych niepełnosprawnych. Hoop z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych otrzymał w ubiegłym roku 4,5 mln zł. Rok wcześniej 4,9 mln zł. Wysokość dotacji ujawnił też Inter Groclin Auto. Spółka dostaje rocznie około 8 mln zł z tytułu zatrudnienia niepełnosprawnych. - Nasza firma otrzymuje zaledwie 30% dofinansowania sprzed kilku lat. Dostosowaliśmy się jednak do obecnych rozwiązań prawnych - tłumaczy Wojciech Witkowski, wiceprezes IGA. - System nie spełnia potrzeb pracodawców niepełnosprawnych. Tylko w części pokrywa ich koszty - dodaje.