Reklama

Zagrożona fuzja NYSE

Połączenie New York Stock Exchange z elektroniczną platformą handlu Archipelago i przekształcenie w spółkę publiczną stanęło pod znakiem zapytania. Amerykański Sąd Najwyższy nie zgodził się oddalić pozwu przeciwko giełdzie, złożonego przez jej członków.

Publikacja: 05.09.2005 09:18

Pozew przeciwko NYSE wniosło w maju czterech jej członków, czyli posiadaczy tzw. miejsc na giełdzie. Zarzucili w nim nowojorskiej instytucji, że wynegocjowane przez nią warunki połączenia z Archipelago są zbyt słabe. Chodzi o to, że obecni członkowie NYSE - łącznie jest ich 1366 - dostaną tylko 70% papierów firmy powstającej w wyniku fuzji (będzie się nazywać NYSE Group). Pozostałe 30% ma trafić do obecnych akcjonariuszy Archipelago.

Członkowie giełdy nowojorskiej wskazali też na potencjalny konflikt interesów. Szefem NYSE od niespełna roku jest bowiem John Thain, który w przeszłości zasiadał w zarządzie banku inwestycyjnego Goldman Sachs - a ten właśnie bank doradzał obu stronom w negocjacjach na temat połączenia.

NYSE starała się o oddalenie pozwu, ponieważ proces sądowy może pokrzyżować jej plany przekształceniowe, pozostawiając giełdę w tyle za konkurentami. W czwartek NYSE przegrała. Sędzia Sądu Najwyższego Charles Ramos wniosek giełdy odrzucił, uznając m.in., że jej członkowie zgłosili wystarczające wątpliwości co do niezależności członków rady nowojorskiej instytucji, by postępowania jeszcze nie kończyć.

- To daje nam zielone światło, by szybko i agresywnie wymusić zmiany w warunkach fuzji korzystne dla członków NYSE - oświadczył Stephen Lowey, prawnik reprezentujący interesy powodów. W czwórce są m.in. dwaj byli maklerzy, William Higgins i William Caldwell.

Rzecznicy NYSE decyzji Sądu Najwyższego nie chcą komentować. Wniosek o odrzucenie pozwu giełda uzasadniała tym, że przy okazji ogłaszania warunków transakcji z Archipelago obie strony o konflikcie interesów informowały zainteresowanych. Twierdziła też, że członkowie giełdy nie mają podstaw prawnych, żeby fuzję zablokować, ponieważ warunki transakcji nie wpływają na nich bezpośrednio. Po czwartkowej decyzji szefowie giełdy nowojorskiej muszą się liczyć z tym, że zeznając pod przysięgą, będą musieli uzasadniać przesłanki ustalonych warunków połączenia z Archipelago.

Reklama
Reklama

Kontrowersje wokół fuzji już zmusiły NYSE do ujawnienia wielu dokumentów, które miały pozostać tajne. Instytucja musiała przedstawić prognozy wyników aż na pięć lat naprzód, a także sprawozdania z obrad rady giełdy, podczas których toczyły się rozmowy na temat transakcji.

Połączenie NYSE z Archipelago ma być sfinalizowane na początku przyszłego roku. Do tego jest potrzebna zgoda przynajmniej dwóch trzecich członków giełdy (głosowanie zapowiadano na październik) oraz zgoda Departamentu Sprawiedliwości i Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC).

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama