Sąd zdecydował o wyłączeniu 91,9 tys. akcji Przedsiębiorstwa Robót Inżynieryjnych (PRInż) z masy upadłości Mostostalu Zabrze. Domagał się tego Bank Gospodarki Żywnościowej, który rości sobie prawo do walorów. Zgodnie z wyrokiem, giełdowa spółka powinna wydać pakiet bankowi. Jeśli Mostostal Zabrze to zrobi, jego udział w kapitale PRInż spadnie z 33% do 15%. - Służby prawne Mostostalu rozważają apelację w tej sprawie. Mamy na to 14 dni - mówi Paweł Gaworzyński, szef biura zarządu Mostostalu. Dodaje, że w przypadku apelacji nakaz wydania akcji zostanie wstrzymany do czasu, aż zapadną prawomocne rozstrzygnięcia.
Tymczasem dzisiaj zostanie wznowione NWZA PRInż, które ma zdecydować o dokapitalizowaniu katowickiego holdingu kwotą 20 mln zł. Emisja papierów skierowana ma być do nowego inwestora. Jej objęcie oznaczałoby przejęcie kontroli nad PRInż (poprzez uzyskanie ponad 62-proc. udziału w podwyższonym kapitale). Stara się o to Polimex-Mostostal Siedlce, który może liczyć - według nieoficjalnych danych - na poparcie NCC, największego akcjonariusza PRInż (48%). Za skierowaniem nowych walorów do innego inwestora - Zbigniewa Opacha - będzie natomiast głosować Mostostal Zabrze (Z. Opach jest przewodniczącym rady nadzorczej Mostostalu). Jaką liczbą głosów będzie dysponować? - Nie ma podstaw prawnych, aby nas pozbawić prawa głosu z części pakietu. Uczestniczymy w NWZA, dysponując 33% kapitału i głosów, mimo że na akcjach są zajęcia komornicze - twierdzi P. Gaworzyński.