Do końca III kwartału Grupa Kęty miała sfinalizować pierwsze z zapowiadanych przejęć. Takie były - jeszcze na początku sierpnia - plany. - Rozmowy trwają. Są zaawansowane. Nie tracimy nadziei na ich zakończenie do końca września. Mogą się jednak przedłużyć. Nie chciałbym deklarować, kiedy może dojść do akwizycji - mówi Dariusz Mańko, prezes Grupy Kęty. Podkreśla, że spółka ma pieniądze na transakcje. Dodatkowo bez problemu może zwiększyć zadłużenie. Grupa Kęty, producent wyrobów z aluminium, negocjowała zakup trzech firm z branży, zlokalizowanych w Europie Środkowowschodniej. Rozmowy z właścicielami dwóch przedsiębiorstw zbliżają się do finiszu. Według informacji przedstawicieli giełdowej spółki, podmioty, które miałyby wejść do grupy kapitałowej, powiększyłyby jej przychody o około 300 mln zł rocznie. W tym roku skonsolidowana sprzedaż Kęt ma wynieść 841 mln zł, a zysk netto 102 mln zł.

Giełdowa firma inwestuje w przedsiębiorstwa z grupy. Niedawno objęła w ramach podwyższenia kapitału Run-Paku udziały za 7 mln zł. Kęty mają w tej firmie (jej kapitał wynosi teraz 8 mln zł) 99,88% udziałów. - Dokapitalizowanie Run-Paku związane jest m.in. z dostosowaniem tej firmy do standardów grupy w zakresie ochrony środowiska. Pieniądze wyda też m.in. na inwestycje związane z rozwojem produkcji opakowań w oparciu o technologię nadruku fleksograficznego. Ten segment ciekawie się rozwija - mówi prezes Mańko. Run-Pak jest w grupie kapitałowej od ponad pół roku. Spółka została utworzona z partnerem, który wniósł do niej aport w postaci istniejącego przedsiębiorstwa.