Różnica pomiędzy wartością papierów - otrzymaną w oparciu o średni poziom popularnych wskaźników wyceny z przeszłości (liczony kolejno dla każdej z ponad 400 sesji) oraz dane finansowe za ostatnie cztery kwartały) - a obecnym kursem sięga aktualnie 30%.
Nigdy wcześniej tak duża nie była. Zarówno bieżący C/Z, jak i C/ZO, C/WK i C/S, mają niższe wartości od historycznych średnich. To wskazywałoby na sporą atrakcyjność tych papierów, a przynajmniej prowadziło do wniosku, że potencjał spadkowy jest znacząco ograniczony. Mankamentem takiego podejścia jest krótka historia giełdowa spółki. Średnie nie obejmują nawet dwóch lat. Jednocześnie w miarę dobrze oddają to, jak dotychczas kształtowały się wyceny - wypadają mniej więcej w połowie przedziału pomiędzy minimalną i maksymalną wartością wskaźników odnotowaną od pojawienia się firmy na giełdzie. Do tego zachęcające są obserwacje dotyczące tego, jak dotąd zachowywał się kurs, gdy różnica pomiędzy nim a ceną walorów obliczoną w oparciu o historyczną wartość wskaźników przekraczała 25%. Miesięczna stopa zwrotu w takim przypadku jest dodatnia, choć nie oszałamiająca. Wynosi 1%. Średnia strata w takich sytuacjach sięgała 2,3%, natomiast przeciętny zysk 4,2%. Najwięcej można było zarobić 11,2%, a stracić 5,9%.
Niełatwy czas dla branży
W ostatnim kwartale ubiegłego roku pojawił się problem z powiększaniem skali działalności przez Śnieżkę. Przychody wzrosły zaledwie o 0,9%, podczas gdy wcześniej zwiększały się z kwartału na kwartał w 5-6-krotnie większym tempie. Sytuacja nie zmieniła się w I połowie tego roku. W I kwartale spółka odnotowała wyraźny spadek, w II kwartale odrobiła część strat. W sumie przez ostatnie trzy kwartały sprzedaż niewiele się zmieniła. W III kwartale 2004 r. przekraczała nieznacznie 355 mln zł, w II kwartale tego roku była o 1 mln zł wyższa. Znalazły tu odbicie: wysoka baza z I połowy minionego roku, stopniowe osłabienie koniunktury gospodarczej, słaby popyt konsumpcyjny, a także umocnienie złotego. Udział importu w rynku farb i lakierów wynosi około jednej piątej (w ujęciu ilościowym 17%, w wartościowym 23%). Tańsze waluty to większa konkurencyjność wyrobów sprowadzanych z zagranicy. Jednocześnie oznacza to mniejsze wpływy z eksportu. W przypadku Śnieżki stanowią one ok. 15%. Natomiast w strukturze geograficznej sprzedaż zagraniczna ma ok. 25-proc. udział. Ta różnica wynika z działalności spółki na Ukrainie. Charakteryzuje ją szybki rozwój i wysoka rentowność. Na rynku ukraińskim Śnieżka realizuje około jednej piątej przychodów, z tego połowę poprzez spółkę Śnieżka-Ukraina.
Z drugiej strony, niższy kurs walut zmniejsza koszty sprowadzania surowców do produkcji. Za materiały do produkcji Śnieżka rozlicza się w euro, natomiast eksport denominowany jest w dolarach. Stąd trwająca w tym roku aprecjacja dolara wobec wspólnej waluty jest korzystnym zjawiskiem. Jednak ostateczną ocenę wpływu wahań kursowych utrudniają transakcje zabezpieczające zawierane przez firmę. W 2004 r. przynosiły one dodatkowe zyski, ale w I połowie tego roku wyraźne straty. Saldo przychodów i kosztów finansowych pogorszyło się w I kwartale 2005 r. do niecałych 3,1 mln zł z ponad 5,2 mln zł na koniec 2004 r., a w II kwartale tego roku było już ujemne i przekraczało 3,5 mln zł.