Największy udziałowiec nie sprzedawał walorów.

Właściciela zmieniło w piątek ponad 466 tys. akcji, podczas gdy średni wolumen na sesji w ostatnim miesiącu wynosił 3,5 tys. - Duże zainteresowanie spółką zgłaszali różni inwestorzy finansowi. Kto handlował papierami, nie wiem. Na pewno nie sprzedawał ich Prochem Holding - mówi Marek Garliński, prezes Prochemu.

Prochem Holding, założony przez kadrę kierowniczą inżynierskiej spółki, ma 1,12 mln jej akcji (prawie 29% głosów). Od listopada 2003 r. ponad 5% głosów mają też Union Investment TFI (345 tys. walorów) i Steven Tappan, do którego należało ostatnio prawie 240 tys. papierów. W kwietniu tego roku próg 5% głosów w Prochemie przekroczył ING TFI. Niedawno miał ponad 225 tys. akcji.

Wczoraj kurs spółki spadł o 3,4%, do 28,4 zł.