Z dokumentów rządowych wynika ponadto, że do końca tygodnia GDDKiA ogłosi dwa kolejne przetargi: na zarządzanie budowanym obecnie odcinkiem A-2 między Koninem a Strykowem pod Łodzią; a także drugi - większy - na przedłużenie tej autostrady aż do węzła Konotopa pod Warszawą. Tu także mamy jednak opóźnienie. Powód: korekta dokumentacji technicznej. Oba przetargi zostaną ogłoszone prawdopodobnie w przyszłym tygodniu.
Nie znaczy to jednak, że budowa rozpocznie się szybko. Prowadząca w sondażach wyborczych Platforma Obywatelska zastanawia się bowiem, czy nie zrezygnować z koncesyjnej formy nowej inwestycji na A-2 (pieniędzy na budowę szuka wykonawca) na rzecz metody tradycyjnej (finansowanie z budżetu). - Boimy się, że metoda koncesyjna wydłuży czas realizacji tego kluczowego odcinka - mówi nam Edward Maniura, poseł PO.
Co z A-1 do Katowic?
Opóźnia się wreszcie konkurs na budowę i eksploatację 198-km odcinka autostrady A-1 między tym samym Strykowem a podkatowickimi Pyrzowicami (również w systemie koncesyjnym). Według informacji zaprezentowanej Radzie Ministrów, czas na złożenie tzw. dokumentacji wstępnej przez zainteresowane podmioty upływa 20 września. Dziś jednak GDDKiA poinformuje o przedłużeniu tego terminu do 18 listopada. Powód? - Zainteresowanie projektem jest olbrzymie. Kilka firm poprosiło nas jednak o więcej czasu na przygotowanie oferty. Sierpień nie był najlepszym na to momentem - mówi Piotr Janczewski, zastępca dyrektora generalnego ds. koncesji. Istotnie, według informacji GDDKiA, dokumentację przetargową wykupiły 23 podmioty. Żadne konsorcjum nie zwróciło jednak wypełnionych formularzy. W wielu spółkach trwają prace nad pozyskaniem partnerów, w tym i banków (konsorcja muszą przedstawić swoje zdolności finansowe). GDDKiA ocenia, że koszt inwestycji będzie większy niż 1 mld euro. Zainteresowanie projektem wyraża na pewno Budimex i Strabag.