Orzeczenie w sporze z obligatariuszami wydał High Court of Justice. Zgodnie z brytyjskim prawem, sąd przyznał warszawskiej spółce prawo do odwołania do House of Lords.
Decyzja brytyjskiego tronu?
W ostateczności warszawskiemu holdingowi może przysługiwać odwołanie do królowej brytyjskiej. - Na pewno się odwołamy. Czekamy na uzasadnienie wyroku. Na razie informacje o wyniku postępowania czerpiemy tylko z prasy i nieoficjalnych źródeł - twierdzi Zygmunt Solorz--Żak, przewodniczący rady nadzorczej Elektrimu. Według specjalistów wyrok sądu angielskiego musi być uznany w polskim sądzie. Najprawdopodobniej bez tego obligatariusze nie mogą żądać przedterminowego wykupu papierów.
Obligatariusze czekają
Przedwczoraj Elektrim został zobowiązany wyrokiem londyńskiego sądu do bezzwłocznego wykupienia obligacji i wypłacenia odsetek, które naliczane były od stycznia 2005 roku. Obligatariusze oczekują natychmiastowego wykupienia przez Elektrim papierów dłużnych, które razem z odsetkami są warte ponad 470 mln euro. Jeśli Elektrim tego nie zrobi, wierzyciele mogą dochodzić swoich praw przed polskimi sądami. Jeżeli nie dostaną pieniędzy, zażądają upadłości Elektrimu.