Reklama

Druzgocący raport o PZU

Sejmowa komisja specjalna badająca kulisy prywatyzacji PZU chce unieważnienia umowy sprzedaży 30% akcji Eureko i BIG BG (obecnie Bank Millennium). Zdaniem posłów, przy jej zawieraniu naruszono prawo.

Publikacja: 16.09.2005 07:36

Wczoraj, po ośmiu miesiącach prac, sejmowa komisja specjalna , przedstawiła raport, podsumowujący jej śledztwo. Jego wymowa jest negatywna. Komisja zwróciła się bowiem do ministra skarbu, by podjął działania zmierzające do unieważnienia umowy prywatyzacyjnej. Jeśli tego nie zrobi, komisja poprosi prokuratora generalnego, by wytoczył proces cywilny zmierzający do unieważnienia tej umowy.

Uczestnicy pod sąd

W raporcie postawiono zarzuty wielu politykom i urzędnikom. Odpowiedzialnością polityczną za złą prywatyzację PZU komisja obarczyła byłego premiera Jerzego Buzka. Posłowie zarzucają premierowi Markowi Belce składanie fałszywych zeznań, gdyż według nich, inaczej niż twierdził, doradzał bankowi ABN Amro (doradcy resortu skarbu) przy wycenie PZU. Z kolei byłemu dyrektorowi departamentu spółek strategicznych ministerstwa skarbu (odpowiadał za prywatyzację) Hubertowi Kierkowskiemu komisja postawiła zarzuty przyjęcia korzyści majątkowej. Byłym prezesom Władysławowi Jamrożemu (PZU) oraz Grzegorzowi Wieczerzakowi (PZU Życie) komisja postawiła zarzuty czynnego łapownictwa. Co więcej, jej zdaniem, prokuratura powinna zbadać podejrzenia, że Bogusław Kott, prezes Banku Millennium (dawniej BIG BG) podżegał do popełnienia przestępstwa łapownictwa.

Zdaniem komisji, konsorcjum Eureko-BIG-BG przystąpiło do prywatyzacji PZU w złej wierze i zataiło przyczyny transakcji. Jakie? Zdaniem śledczych konsorcjum chciało obronić BIG-BG przed przejęciem, gdyż zarówno PZU, jak i zależne od niego PZU Życie były akcjonariuszami banku. Ponadto według raportu, naruszono prawo bankowe, ponieważ BIG Bank Gdański kupując 10% akcji PZU, przekroczył normy ostrożnościowe, dotyczące wielkości zaangażowania banku w pojedynczą transakcję.

Nieugięte Eureko

Reklama
Reklama

Z zarzutami komisji nie zgadza się Eureko, które w przekazanym oświadczeniu twierdzi, że wszystkie umowy z MSP zawierało w dobrej wierze, z poszanowaniem wszelkich polskich, holenderskich oraz międzynarodowych przepisów prawnych. Holendrzy grożą również, że po analizie mogą wykorzystać raport w drugim etapie postępowania arbitrażowego (przegranego przez Polskę), czyli w którym naliczane ma być odszkodowanie dla Eureko.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama