Boryszew
Grupa Boryszew nie cieszy się ostatnio dużym zainteresowaniem inwestorów. Zdaniem analityków, powodów jest kilka. Po pierwsze, mimo stosunkowo wysokiej kapitalizacji, nie jest traktowana jako duża spółka, jak np. PKN Orlen czy Grupa Lotos, które również działają w sektorze chemicznym. Po drugie, Boryszewowi nie pomagają rozczarowujące wyniki za I półrocze. Inwestorów nie zachęca również brak przejrzystości, jeśli chodzi o decyzje podejmowane przez głównego udziałowca - Romana Karkosika. Ostatnie ruchy (np. zakup Impexmetalu czy plany akwizycji Kopeksu) powodują, że inwestorzy mają problem z określeniem, w których segmentach grupa zamierza działać w dłuższym horyzoncie. Z tego powodu nie można też zidentyfikować efektów synergii, jakie spółka chce osiągnąć. Postrzeganie Boryszewa mogą poprawić ostatnie zmiany w zarządzie.
Budimex
Choć budownictwo wymieniane jest jako beneficjent wejścia Polski do Unii Europejskiej i związanego z nim wzrostu inwestycji, wśród giełdowych inwestorów widać wyraźne zniecierpliwienie utrzymującą się niską rentownością Budimeksu. Imponującemu wzrostowi sprzedaży w I półroczu br. nie towarzyszyła poprawa pozostałych wyników finansowych (zysk netto był symboliczny). Praktycznie bez echa przechodzą teraz informacje o podpisywaniu kolejnych dużych kontraktów przez największą grupę budowlaną, notowaną na GPW. Kurs spółki od lutego, kiedy ustalił historyczne maksimum (54 zł), spadł już o ponad 20%.
ComputerLand