Pod koniec ubiegłego tygodnia ogłoszono wyniki ratingu Spółka Godna Zaufania 2005. Zespoły ekspertów po ocenie, jak firmy przestrzegają zasad ładu korporacyjnego, przyznały giełdowym firmom gwiazdki. Pięć - najwięcej, ile można było - dostało 12 spółek: Agora, Bank BPH, ComputerLand, Eldorado, Elektrobudowa, Kęty, Lentex, Nowa Gala, Pekao, PGF i Stomil Sanok. Postępowanie przynajmniej części z nich budzi jednak istotne wątpliwości.

To, jak firmy przestrzegają zasad ładu korporacyjnego, oceniają "zespoły zarządzających krajowymi funduszami emerytalnymi, inwestycyjnymi i kapitałowymi". Całość firmuje kapituła, w której skład wchodzi siedmiu przedstawicieli inwestorów instytucjonalnych. Spółki, które, zdaniem "najbardziej doświadczonych inwestorów", okazały się najlepsze i zasłużyły na pięć gwiazdek, otrzymały tytuł Spółki Godnej Zaufania. Żeby "polski rynek kapitałowy zyskał na przejrzystości, a jednocześnie spółki otrzymały wyraźny sygnał, na co inwestorzy instytucjonalni zwracają największą uwagę i jakimi posługują się kryteriami, oceniając ład korporacyjny spółek". Przyjrzenie się działalności niektórych spółek, które otrzymały pięć gwiazdek w 2004 r. i na początku 2005 r., pozwala stwierdzić, co na pewno inwestorom instytucjonalnym nie przeszkadza.

Na pewno inwestorom instytucjonalnym nie przeszkadza, że Stomil Sanok sprzedaje akcje menedżerom znacznie poniżej kursu rynkowego. Menedżment firmy otrzymał w sierpniu pakiet prawie 150 tys. walorów, płacąc za nie niecałe 300 tys. zł. Na rynku były warte wtedy 18,2 mln zł. W latach 2003-2006 szacowany na 62 mln zł program opcji dla menedżerów obniży zysk netto o około 20 mln zł. Inwestorom instytucjonalnym nie przeszkadza też, że w raportach kwartalnych na temat czynników wpływających na przyszłe wyniki spółka pisze trzy frazy: kursy walut, ceny na rynku surowcowym, realizacja założonego planu sprzedaży w segmencie motoryzacji i budownictwa. Czy chodzi o kurs jena w juanach, czy może dolara w hrywnach? Czy wzrost kursu - wszystko jedno którego - pogarsza, czy poprawia wyniki? Pisząc o cenach surowców - spółka ma na myśli papier, aluminium, czy może tlenek kadmu? Jaki jest plan sprzedaży?

Niektóre firmy bardzo szybko udowodniły, że pięć gwiazdek dostało im się chyba przez przypadek. Nie potrafią bowiem podać w przybliżeniu przynajmniej celnych prognoz wyników finansowych. Według prezesa Lenteksu, to miał być dobry rok dla firmy. Jeszcze pod koniec kwietnia mówił, że "nie mam pojęcia, dlaczego kurs spada. W spółce na pewno nic złego się nie dzieje. O wszystkim informujemy na bieżąco." Niecałe trzy tygodnie później przedsiębiorstwo poinformowało o stracie za I kw. 2005 r. Między wypowiedzią prezesa a publikacją wyników była sesja, na której wolumen wyniósł 275 tys. akcji. To drugi najwyższy wolumen w historii - ktoś się nieźle "nałykał" papierów godnych zaufania. Na razie musi sobie pluć w brodę, bo dziś kurs jest o 20% niższy. Czy można o spółce, której notowania spadły o ponad 60%, powiedzieć, że jest godna zaufania?

Niemal równie boleśnie jak w przypadku Lenteksu, rynek zweryfikował opinię o Ceramice Nowej Gali. Na usprawiedliwienie kapituły i pięciu gwiazdek wspomnę, że podobnie jak w Lenteksie większość dramatu rozegrała się już po lutym 2005 r., kiedy zakończyło się zbieranie materiałów niezbędnych do wystawienia spółkom ocen. "Naszym celem jest pokazanie inwestorom, że w przypadku naszej spółki nie muszą się obawiać niczego, poza ryzykiem ekonomicznym" - powiedział Paweł Górnicki, prezes Nowej Gali. Czy w pojęciu "ryzyka ekonomicznego" mieści się korekta prognozy zysku netto na 2005 r. z 20,3 do 7,1 mln zł? Dokonana w połowie ósmego miesiąca? Czy spadek kursu prawie o 50% to jest wciąż zwykłe "ryzyko ekonomiczne"?