Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie unieważnił postępowanie kontraktowe Swissmedu na bieżący rok w zakresie lecznictwa szpitalnego. Na polecenie Jerzego Millera, prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, rozpoczęła się kontrola w gdańskim oddziale NFZ.
Publiczni faworyzowani
Swissmed zarzucił urzędnikom uniemożliwianie zawarcia wyższego kontraktu i faworyzowanie szpitali publicznych. Według gdańskiej spółki odbywało się to kosztem pacjentów. Swissmed występował do funduszu o umowę na 13,5 mln zł, a uzyskał niecałe 2 mln. Prezes Roman Walasiński zaznaczył, że to siedem razy mniej niż inne podmioty świadczące usługi szpitalne. NFZ uchylił ofertę przetargową Swissmedu nawet mimo propozycji 10-proc. obniżki zakupu usług. Teraz spółka ma nieważny kontrakt, chociaż wciąż świadczy usługi. W tej sytuacji pacjenci czekają na kontraktowany zabieg nawet... 400 dni. Prezes Walasiński wyraził nadzieję, że kontrola w NFZ nie tylko wyjaśni sytuację Swissmedu, ale zakończy dyskryminowanie sektora prywatnego.
Poszukiwanie pieniędzy
Prezes Walasiński poinformował też o przygotowaniach do drugiej emisji akcji. Termin nie został skonkretyzowany. Większość pieniędzy spółka przeznaczy na rozbudowę sieci przychodni.