"Z naszych analiz wynika, że już po świętach Bożego Narodzenia zaczniemy notować pierwsze symptomy spowolnienia w rozwoju rynku telefonii komórkowej w Polsce. Nadal jednak będzie on rósł, ale już nie tak dynamicznie, jak w poprzednich okresach" - powiedział Garner.
Jego zdaniem, przychody operatorów mogą jeszcze rosnąć, jeżeli spółki te wykażą się pewną elastycznością w zakresie cen. W niektórych krajach "wojna cenowa" doprowadziła do gwałtownych spadków przychodów, dodał.
"Spadające przychody mogą zaniepokoić udziałowców, którzy spodziewają się przede wszystkim zysków. To z kolei wpłynie na poszukiwanie oszczędności przez operatorów, a także na rozwijanie nowych technologii" - powiedział dyrektor Ovum.
Garner uważa, że w tej chwili jest najbardziej sprzyjająca koniunktura, by operatorzy jak najszybciej rozpoczęli inwestycje w infrastrukturę szerokopasmową w sieciach komórkowych.
"Dostęp szerokopasmowy w telefonii bezprzewodowej umożliwi dostarczanie szybkich usług przesyłania danych, takich jak ściąganie plików muzycznych czy możliwość oglądania telewizji oraz tańszych pakietów głosowych. Należy mieć na uwadze, że do tych usług trzeba przygotować sieć" - dodał Garner.