Z naszych informacji wynika, że wniosek o zwołanie NWZA (18 października) złożył NFI im. E. Kwiatkowskiego. Razem z innymi funduszami kontrolowanymi przez CA IB Fund Management, czyli Drugim NFI i Progressem, ma ponad 17% kapitału i głosów w Śrubeksie. Porządek obrad przewiduje zmiany w radzie nadzorczej i statucie. Jeśli chodzi o pierwszy punkt, bardzo prawdopodobne jest rozszerzenie rady. W jej składzie może się pojawić reprezentant kolejnego inwestora finansowego. Instytucje finansowe, zwłaszcza spod znaku CA IB, dominują w akcjonariacie łańcuckiej firmy.
Trwają analizy
Zmiany w statucie miałyby polegać na dodaniu zapisów dotyczących skupu przez przedsiębiorstwo własnych akcji w celu umorzenia. Czy to znaczy, że czeka nas buy back?
- Nie wykluczamy takiego rozwiązania - mówi Artur Cąkała, przewodniczący rady nadzorczej Śrubeksu i prezes CA IB Fund Management. - Rozważamy, co przyniesie większe korzyści spółce i jej akcjonariuszom: inwestycje czy buy back. Moim zdaniem, teraz bardziej prawdopodobny wariant to inwestycje. Analizy jednak trwają.
Wtóruje mu prezes Śrubeksu Wojciech Fedko. - Buy back to pożyteczne narzędzie - przyznaje. - Uważam jednak, że jeszcze nie przyszedł moment na jego stosowanie. Powoli, konsekwentnie budujemy wartość spółki poprzez różnorodne działania operacyjne. Ten rok - ze względu na sytuację w branży - jest okresem spadku, ale nasze poczynania już przynoszą efekty. Spodziewamy się dalszej poprawy, w związku np. z realizowanymi inwestycjami i restrukturyzacją. Jeśli mimo wszystko nasze akcje nie będą się "dźwigać", wówczas warto będzie pomyśleć o buy backu.