Reklama

Szansa na wzrost ARPU

19 euro wyniesie ARPU polskich operatorów komórkowych w 2009 r. - prognozuje analityk brytyjskiej firmy badawczej Ovum. Według niego, inwestycje w sieci trzeciej generacji wymuszą na spółkach zaciśnięcie pasa.

Publikacja: 24.09.2005 07:49

W 2009 r. 94 Polaków na 100 będzie posiadać telefon komórkowy - prognozuje Ovum, brytyjska firma badawcza. Teraz penetracja rynku wynosi ok. 70%. Martin Garner, analityk zajmujący się rozwiązaniami bezprzewodowymi, powiedział wczoraj na prezentacji dla dziennikarzy, że tempo, w jakim rynek telefonii mobilnej się nasyca, stopniowo zacznie spadać. Moment, w jakim teraz znajdują się polscy operatorzy GSM, określił jako "złoty okres": rosną przychody firm, liczba ich użytkowników, wydłuża się czas, który spędzają rozmawiając przez komórkę. Analityk uważa jednak, że tuż po okresie Świąt Bożego Narodzenia wzrost rynku będzie wolniejszy.

Sprostać wymaganiom akcjonariuszy

I choć rynek zwolni, to akcjonariusze będą nadal wymagać od operatorów rosnących zysków. Dlatego - wynikało z prezentacji M. Garnera - należy spodziewać się, iż spółki będą się starać zmniejszać koszty operacyjne. Będą zaciskać pasa, tym bardziej że czekają je inwestycje w budowę sieci trzeciej generacji, a potem będą ponosić koszty związane z równoległym utrzymaniem dwóch sieci.

Według Ovum, inwestycje w 3G to jeden z trzech sposobów na zwiększenie przychodów. Inne to migracja użytkowników telefonów na kartę do segmentu klientów kontraktowych i działania zmierzające do zastąpienia telefonii stacjonarnej.

Zatrzymać ARPU

Reklama
Reklama

Dzięki 3G operatorzy będą mogli zaoferować klientom nowe, niegłosowe usługi. Między innymi dzięki nim, szacuje M. Garner, mieszane ARPU (średni przychód na użytkownika) polskich operatorów wzrośnie do 19 euro w 2009 r. Teraz Ovum szacuje wartość wskaźnika dla Polski na ok. 15 euro i jest ono w trendzie spadkowym.

Według analityka, ARPU traci wartość ze względu na to, że przybywa im klientów rzadziej korzystających z komórek. Analityk sądzi jednak, że spadek wskaźnika zostanie wkrótce wyhamowany, m.in. dzięki wprowadzeniu usług 3G. Mówiąc to, wspierał się przykładami z sąsiednich krajów Europy Środkowowschodniej, wskazując Węgry jako rynek, gdzie ARPU w II kwartale tego roku wzrosło zauważalnie w porównaniu z I kwartałem.

Netia nie musi zaszkodzić

M. Garner uważa, że ARPU polskich firm będzie się stabilizować, nawet mimo to, że do wejścia na rynek telefonii komórkowej przygotowuje się kolejny gracz - giełdowa Netia. - Wszystko zależy od tego, jakie będzie tempo obniżek cen - zaznaczył M. Garner. - Jeśli redukcja cen będzie stopniowa, nie powinna spowodować spadku ARPU - uważa. Wynika to najprawdopodobniej z tego, że reakcja użytkowników telefonii komórkowych na obniżkę cen nie polega na tym, że od razu dzwonią więcej. Dzieje się to stopniowo. M. Garner przytoczył przykład fiński, którego - zaznaczył - nie należy naśladować. Tamtejszy operator - Telia Sonera - obniżyła ceny drastycznie - o 50% w ciągu roku. W efekcie, jej tegoroczne przychody z telefonii komórkowej będą o 20% niższe niż w 2004 r.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama