Zanim Polska wejdzie do strefy euro, złoty musi przez dwa lata być w ERM-2 (Exchange Rate Mechanism II). Jest to mechanizm kursowy, który przewiduje odchylenie wahań kursu +/-15% względem euro. Wejście do tego mechanizmu musi być poprzedzone złożeniem przez Polskę wniosku do Komisji Europejskiej.
- Koalicja PO i PiS nie weźmie na siebie w najbliższym czasie odpowiedzialności za realizację wymagań ERM-2 - twierdzi Tomasz Zdyb, analityk z banku Pekao. Tę opinię podziela Piotr Kuczyński, analityk Domu Maklerskiego WGI, mówiąc - Nie należy się spodziewać, aby przyszła koalicja PO i PiS w krótkiej perspektywie złożyła wniosek do Komisji Europejskiej w sprawie wejścia do ERM-2.
W trakcie obowiązywania mechanizmu kursowego ERM-2 należy spełnić kryteria korwengencji. W przypadku Polski będzie to jednoznaczne ze zdyscyplinowaniem finansów publicznych. Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku Śląskiego, twierdzi, że głównym problemem Polski będzie utrzymanie deficytu budżetowego na poziomie 3% PKB oraz zadłużenia publicznego nie wyższego niż 60% PKB. Według niego, nie będzie problemów z utrzymaniem wielkości inflacji i długoterminowych stóp procentowych na dopuszczalnym poziomie.
Wejście do mechanizmu kursowego będzie się wiązać zatem z ograniczeniem świadczeń społecznych. Jeżeli decyzja o wejściu do ERM-2 nie zapadnie w ciągu najbliższych dwóch lat, cały proces wejścia do europejskiego systemu kursowego może przesunąć się na ostatnie lata kadencji PO i PiS. - Żadna koalicja nie będzie zaciskać pasa społeczeństwu przed wyborami - twierdzi P. Kuczyński.
Według takiego scenariusza wydarzeń, rozmowy o ERM-2 mogą rozpocząć się po kolejnych wyborach parlamentarnych, tzn. w 2009 roku. M. Szczurek przypomina, że sama obecność w ERM-2 nie świadczy o spełnieniu kryteriów przyjęcia euro. Poważne napięcia na rynku walutowym mogą doprowadzić do złamania kryterium zbieżności kursu. - Przewidziany 30-proc. przedział wahań nie stwarza warunków dla ustabilizowania kursu - dodaje Szczurek. Oznacza to, że euro może wejść nawet w 2012 roku.