Reklama

Czy wystarczy głosów do obniżki?

Rada Polityki Pieniężnej nie obniży stóp procentowych, choć mogłaby - uważają ankietowani przez PARKIET analitycy. Po ogłoszeniu rozkładu głosów na lipcowym posiedzeniu RPP wiadomo, że w radzie jest większość, która może sprowadzić stopy do bardzo niskiego poziomu.

Publikacja: 26.09.2005 09:22

Na 17 ankietowanych przez nas analityków tylko sześciu spodziewa się, że na rozpoczynającym się jutro posiedzeniu RPP zostanie podjęta decyzja o obniżeniu stóp procentowych. Gdyby ich przewidywania się sprawdziły, wrzesień byłby trzecim z rzędu miesiącem cięcia stóp.

Powody do obniżek

Największym optymistą jest Lars Christensen, ekonomista Danske Banku, który przewiduje, że stopa referencyjna zostanie obniżona z 4,5% do 4,0%. - Pewna jest wygrana PO i PiS w wyborach, złoty pozostaje bardzo mocny, nie ma zagrożenia inflacją, a wzrost gospodarczy pozostaje słaby - wylicza powody, dla których powinno dojść do cięcia stóp. - Ryzyko polityczne jest minimalne, więc złoty będzie się umacniać. Właściwa reakcja to obniżka stóp. Nie wiadomo tylko, czy rada zdecyduje się na to we wrześniu czy październiku - wtóruje mu Arkadiusz Krześniak z Deutsche Bank Polska.

Większość ekonomistów jest zdania, że cięcie stóp odwlecze się o przynajmniej miesiąc. - Od poprzedniego posiedzenia nie pojawiły się żadne istotne informacje. Mocny złoty nie jest argumentem. Niektórzy członkowie rady zwracali ostatnio uwagę, że nie jest to najważniejsza sprawa dla wysokości stóp - zauważa Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK.

Kwestia czasu

Reklama
Reklama

Niemal wszyscy analitycy sądzą jednak, że obniżki są tylko kwestią czasu. Tym bardziej że w RPP jest większość, która może przegłosować redukcję stóp. Świadczą o tym opublikowane przed kilkoma dniami wyniki głosowania nad obniżką stóp w lipcu. Za cięciem było wówczas sześć osób. Przeciwko zagłosowali Halina Wasilewska-Trenkner, Dariusz Filar, Marian Noga i prezes Leszek Balcerowicz.

- Jeszcze miesiąc wcześniej za cięciem stóp byli wszyscy członkowie RPP. Nie spodziewałem się, by w lipcu dużo się zmieniło. Dopiero w sierpniu było w miarę jasne, że rada nie była jednomyślna i prezes znalazł się w mniejszości. Sugerowały to jego komentarze na konferencji po posiedzeniu RPP i treść komunikatu rady - ocenia Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP. M. Reluga z BZ WBK wskazuje jednak, że rozkład głosów przy decydowaniu o stopach w lipcu był taki sam, jak w czerwcowym głosowaniu nad nastawieniem w polityce pieniężnej. - Ciekawostką jest jednak to, że prezes Balcerowicz po raz pierwszy znalazł się w mniejszości przy głosowaniu w sprawie stóp. Do tej pory zdarzało się to tylko przy ustalaniu nastawienia w polityce pieniężnej - mówi Reluga.

Stabilny układ

- Układ w radzie jest w miarę wykrystalizowany. Jedyną niewiadomą jest zachowanie Stanisława Owsiaka. Jego wypowiedzi są najbardziej enigmatyczne - uważa Tarnawa. Zdaniem analityka, rozkład sił w RPP sprawia, że jeśli w najbliższych miesiącach wzrost gospodarczy "nie zaskoczy", a jednocześnie nie będą się pojawiać sygnały presji inflacyjnej, to "wystarczy głosów na kolejne 50 punktów obniżek do stycznia-lutego przyszłego roku". Ale ekonomiści PKO BP nie spodziewają się, by RPP obcięła stopy już we wrześniu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama