"Kolejna rzecz, która też jest istotna w strategii, to pewna zmiana struktury finansowania potrzeb pożyczkowych. Zakładamy, że i w roku przyszłym, i w latach następnych połowa potrzeb netto pożyczkowych będzie zaspokajana poprzez pożyczanie za granicą" - powiedział Gronicki podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.
Choć może to doprowadzić do pewnego zwiększenia nominalnego poziomu długu zagranicznego, to nie zagrozi to makroekonomicznym fundamentom kraju "tak stabilnego, jak Polska", dodał.
"Cała kwota, jaką będziemy pożyczać, będzie znana w grudniu. To, co mamy w tej chwili, to są przymiarki. Na pewno potrzeby brutto złotowe będą niższe o kilkadziesiąt miliardów złotych niż w tym roku, zmieni się też struktura" - powiedział także minister.
Wyjaśnił, że po tym, jak w 2005 roku resort zmniejszał emisje bonów skarbowych, w przyszłym roku planuje mniejsze obligacji dwuletnich, a większe - pięcio-, dziesięcioletnich.
"Istotne jest to, że możemy skorzystać z niższych stóp procentowych, a także z tego, że złoty jest stosunkowo mocny" - powiedział Gronicki.