Reklama

Decyzja o fuzji Pekao i BPH w standardowym trybie - KNB

WARSZAWA, 27 września (Reuters) - Komisja Nadzoru Bankowego (KNB) zamierza potraktować połączenie Banku Pekao SA i Banku BPH SA, tegoroczną megafuzję na polskim rynku bankowym, jak każdy inny tego typu przypadek, który standardowo rozpatrywany jest w ciągu 2-5 miesięcy, powiedział szef nadzoru bankowego Wojciech Kwaśniak.

Publikacja: 27.09.2005 14:43

Zgoda nadzoru jest potrzebna do tego, by włoski UniCredito mógł wykonywać prawa z 75 procent akcji BPH, co oznacza początek konsolidacji drugiego i trzeciego banku w Polsce. Kolejnym krokiem jest ogłoszenie przez Włochów wezwania na akcje BPH.

Impuls do całej tej operacji przyszedł zza granicy. UniCredito, największy akcjonariusz Pekao SA, przejmuje bowiem niemiecką grupę HVB, która jest właścicielem polskiego Banku BPH.

Inwestorzy i łączące się banki czekają na zgodę KNB. Nadzór jednak chce mieć więcej

informacji na temat strategii firmy, który ma powstać z połączenia BPH i Pekao SA, powiedział Kwaśniak.

"My zawsze prowadzimy postępowanie w taki sam sposób. (...) W każdym przypadku stoimy na stanowisku, by dany przypadek rozpatrywać równie wnikliwie jak każdy inny" - powiedział w wywiadzie dla Agencji Reuters Generalny Inspektor Nadzoru Bankowego (GINB). "Standardowo procedura trwa dwa miesiące, pod warunkiem, że dokumentacje są pełni kompletne. W praktyce jest to od 2 do 5 miesięcy" - dodał. Szef nadzoru bankowego odmówił odpowiedzi na pytanie jak długo może potrwać procedura w tym przypadku. Powiedział jedynie, że UniCredito pierwsze dokumenty do KNB złożyło na początku sierpnia.

Reklama
Reklama

Polska jest ostatnim z krajów, w którym nadzory bankowe nie wydały jeszcze zgody na przeprowadzenie przez UniCredito wezwania na akcje będące w posiadaniu akcjonariuszy mniejszościowych w banku, w którym HVB ma udział dominujący.

Jednak polski przypadek różni się nieco od sytuacji we Włoszech, czy też w Niemczech, ponieważ fuzja drugiego na rynku Pekao i trzeciego BPH doprowadziłaby do stworzenia instytucji posiadającej około 30 procent aktywów w polskim rynku bankowym. Będzie to nie tylko największy bank w kraju, o aktywach wyższych niż pozostający pod kontrolą skarbu państwa Bank PKO BP, ale także największa tego typu instytucja w regionie. Jak dotąd rynek czeka cierpliwie, wliczając w kursy akcji obu banków planowane kilkuset milionowe oszczędności. Od czerwca tego roku, gdy pogłoski o megafuzji się potwierdziły, Pekao podrożał o ponad 26 procent, a BPH o 20 procent. W tym czasie indeks WIG20, na który banki te mają duży wpływ wzrósł o 28 procent.

Transgraniczna transakcja bankowa nałożyła się w Polsce na gorący okres wyborczy. Politycy Prawa i Sprawiedliwości (PiS), partii która wygrała tegoroczne wybory i będzie tworzyć rząd, nawoływali do zablokowania fuzji Pekao i BPH, argumentując iż doprowadzi ona do utraty kilku tysięcy miejsc pracy. Szef nadzoru bankowego odrzuca zarzuty, iż polityka miała wpływ na proces podejmowana decyzji.

"To nie ma żadnego związku. KNB jakby mogła wydać decyzję, to wydałaby ją bez względu na wynik wyborów. Nigdy żadne głosy związane z polityką nie odgrywały i nie miały wpływu na procedury, które wynikają z przepisów prawa. To też nie wpływa na kwestię terminowości rozpatrywania jakieś sprawy (...) My w nic nigdy nie gramy" - zadeklarował Kwaśniak. "Najwyżej wyjaśniamy wszelkie kwestie, które mają wpływ na sprawne zarządzanie i kwestie związane z ryzykami. A zwłaszcza w odniesieniu do banków, które są największe, które określają stabilność systemu bankowego" - dodał.

Szef GINB powiedział, że KNB podejmuje decyzję w oparciu o trzy przesłanki. Pierwsza to bezpieczeństwo i stabilny rozwój banku, druga to kwestia tego, czy środki przeznaczone na tę transakcję pochodzą ze źródeł udekumentowanych i nie są obciążone kredytem. Po trzecie zwraca uwagę na fakt, czy inwestor zagraniczny pochodzi z kraju, który daje możliwość wymiany informacji pomiędzy nadzorami. Kwaśniak nie powiedział, który z tych czynników będzie decydujący. Ważna jest strategia nowej firmy. "Wszystko to, co jest związane ze strategią funkcjonowania jest elementem postępowania. Pytamy o strategię. To jest element, który każdy z inwestorów nabywający znaczny pakiet przedstawia" - powiedział Kwaśniak. Wcześniej włoski bank podawał, że w zamian za akcje BPH oferuje po 33,13 swych nowych akcji lub równowartość około 123 euro w gotówce. Częścią tej transakcji jest także wprowadzenia istniejących i nowych papierów UniCredito na warszawską giełdę. Planowane przejęcie HVB przez UniCredito ma się zakończyć w październiku. Największe połączenie transgraniczne w europejskim sektorze bankowym warte jest około 20 miliardów euro.

Kuba Kurasz i Paweł Kozłowski

Reklama
Reklama

((Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama