"Uchwała zarządu jest taka, że fundusz nie bierze udziału w tym wezwaniu, a nie, że nie sprzeda" - powiedział ISB we wtorek Kędzierski.
"Jest to kwestia szersza niż samej ceny, ale całej strategii i polityki, tego, co dalej. A skoro sprawa jest szersza, to my za każdym razem analizujemy całokształt sytuacji" - dodał.
Jeśli SEB podjąłby decyzję o podwyższeniu ceny w wezwaniu to: "Będziemy analizowali sytuację, która wtedy powstanie i podejmiemy decyzję" - powiedział Kędzierski.
"Ale to trochę dziwna sprawa, bo skoro my jesteśmy właścicielami ponad 40% udziałów, to robienie publicznego wezwania w czasie, gdy wiadomo, że przekroczenie 75% bez naszego udziału jest niemożliwe, więc wydawałoby się iż są inne drogi, niż publiczna oferta" - dodał Kędzierski, ale nie podał szczegółów.
W ubiegłym tygodniu SEB ogłosił wezwanie na kupno wszystkich nie należących do niego akcji BOŚ, czyli 52,69% kapitału, po 73 zł za sztukę, a zapisy w wezwaniu mają być przyjmowane od 19 września przez cztery tygodnie.