Reklama

Kandydatura Marcinkiewicza korzystna dla rynków, ale zapewne tymczasowa - analitycy

Warszawa, 28.09.2005 (ISB) - Kandydatura Kazimierza Marcinkiewicza wydaje się tymczasowa i jest wynikiem taktyki politycznej PiS, uważają ekonomiści. Różnią się natomiast w ocenie kandydata i jego wpływu na rynki finansowe, choć przeważają opinie, że jest to dobra kandydatura z punktu widzenia rynków finansowych.

Publikacja: 28.09.2005 12:10

We wtorek wieczorem prezes Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Jarosław Kaczyński przedstawił kandydata tej partii na premiera - Kazimierza Marcinkiewicza. Prezes PiS podkreślił, że Marcinkiewicz jest bardzo dobrze przygotowany do rozwiązywania problemów gospodarczych i jest politykiem mającym dobre opinie w środowiskach biznesowych.

To właśnie Marcinkiewicz najczęściej wypowiadał się podczas kampanii wyborczej w imieniu PiS w tematach dotyczących gospodarki - zarówno finansów publicznych, jak i prywatyzacji.

"Naszym zdaniem, jego kandydatura może być jednak źródłem niepewności na rynkach finansowych, szczególnie, gdyby doprowadziła ona do nieporozumień w rozmowach koalicyjnych z PO" - napisali analitycy Citibanku Handlowego.

Platforma Obywatelska (PO) zaakceptowała kandydaturę Marcinkiewicza, choć wyraziła także zdziwienie, bowiem w poniedziałek wezwała Jarosława Kaczyńskiego do objęcia teki premiera. Jak przewidywali komentatorzy polityczni, taka ewentualność była mało prawdopodobna, ponieważ odebrałaby szansę Lechowi Kaczyńskiemu w pojedynku o prezydenturę z Donaldem Tuskiem, szefem PO. W przypadku wygranej Tuska, to właśnie Lech Kaczyński ma szansę zostać premierem.

"To dobra wiadomość dla rynku. A także to, że kandydat mówił o obniżeniu deficytu w budżecie na rok 2006 i szukaniu kompromisu z PO na temat strategii podatkowej nowego rządu" - uważają ekonomiści Banku Zachodniego WBK.

Reklama
Reklama

"Naszym zdaniem, Marcinkiewicz jest najbardziej przyjazny rynkom finansowym spośród z całego kierownictwa PiS" - stwierdził natomiast Mateusz Szczurek z ING Banku.

Ekonomiści Millennium Banku dostrzegają w kandydacie na premiera więcej zalet niż w Jarosławie Kaczyńskim.

"Marcinkiewicz jest politykiem bardziej konstruktywnym niż Jarosław Kaczyński i lepiej rozumiejącym mechanizmy gospodarcze, co może stworzyć płaszczyznę z PO" - napisali.

"Poza tym jest politycznie słabszy niż lider PiS, a to również daje względną przewagę dla PO" - dodają.

Ekonomiści jednak podkreślają, że jest także druga strona medalu politycznej siły Marcinkiewicza, bowiem może to zaowocować brakiem wsparcia parlamentarnego dla premiera.

Szczurek zwraca także uwagę, że nawet zapowiedzi Marcinkiewicza o likwidacji Rady Polityki Pieniężnej (RPP) nie powinny być brane pod uwagę, ponieważ PO i PiS nie mają większości niezbędnej do przeprowadzenia zmian w konstytucji. (ISB)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama