Reklama

Lotos większy

- Lotos kupił od Slovnaftu za 15 mln euro 22 stacje benzynowe. Dzięki temu pod koniec br. jego sieć ma liczyć ok. 440 placówek, a rok później - już ok. 500 - Gdański koncern prowadzi rozmowy na temat zwiększenia możliwości wydobycia ropy, także poza granicami.

Publikacja: 29.09.2005 07:25

Lotos przejmuje sieć 12 własnych placówek Slovnaftu Polska oraz dwie działki, na których mogą powstać kolejne stacje. Ponadto może przejąć współpracę z 10 dotychczasowymi franczyzobiorcami Slovnaftu. Placówki zlokalizowane są w zdecydowanej większości w południowej Polsce, głównie na Śląsku. To jeden ze strategicznych regionów, który dotychczas był stosunkowo najmniej spenetrowany przez Lotos.

Sieć Slovnaftu sprzedała łącznie w 2004 r. 22,9 mln litrów paliw. Wynik przeciętnej placówki wyniósł 2,7 mln litrów (część stacji Slovnaftu powstała dopiero pod koniec ub.r.).

Cała obecna sieć Lotosu liczy 346 stacji, w tym 74 to własne placówki Lotosu, 243 stacje patronackie, a 29 - partnerskie. Udział w rynku detalicznym Lotosu szacuje się na 6-6,5%.

- Odchodzimy od stacji patronackich w kierunku współpracy na zasadach partnerskich - powiedział wczoraj wiceprezes spółki Wojciech Kowalczyk. Dlatego też liczba tych pierwszych będzie się zmniejszać, a drugich - ma rosnąć. Nie koniec roku w sieci Lotosu ma się ponadto znajdować 120 stacji partnerskich i ok. 200 patronackich. Dwie ostatnie transakcje - wczorajszy zakup sieci Slovnaftu i kupno 39 stacji Esso w sierpniu - powiększą liczbę własnych stacji grupy do 125.

- Na koniec bieżącego roku będziemy dysponować siecią ok. 440 stacji z potencjalnym udziałem w rynku ok. 8% - dodał W. Kowalczyk. Na koniec 2006 r. stacji ma być ok. 500, a udział w rynku 9%

Reklama
Reklama

Lotos stale inwestuje w budowę nowych placówek. Teraz stawia ok. 40 obiektów. - Myślę, że przed końcem roku jest szansa na sfinalizowanie ok. 15 z nich - powiedział Adam Loewe, prezes Lotos Paliwa.

Docelowo w 2010 r. Lotos chciałby kontrolować ok. 12% rynku detalicznego. Jednocześnie chciałby też zwiększyć udział swojej produkcji w ogóle sprzedawanych paliw. Dziś z gdańskiej rafinerii pochodzi ok. 20% sprzedawanego w Polsce paliwa. Za pięć lat ten odsetek miałby wynosić 30.

Z ok. 1 mln ton ropy, jaką wydobywa się w Polsce co roku, Lotos pozyskuje (z szelfu Morza Bałtyckiego) ok. 300 tys. ton. - Nie sądzę, że można zwiększyć wydobycie na Bałtyku. Myślimy o innych kierunkach rozwoju - powiedział wczoraj prezes grupy Paweł Olechnowicz i dodał, że chodzi również o zagranicę. Nie podał konkretnego kierunku, ale wykluczył możliwość wydobycia w Iraku. Według jego słów, Lotos prowadzi już o tym rozmowy.

- Pod koniec listopada, na początku grudnia chcemy mieć dopracowaną strategię rozwoju w biznesie wydobycia ropy naftowej - powiedział P. Olechnowicz.

Wczoraj akcje Lotosu potaniały o 2,6%, do 41 zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama