Wrześniowa fala zakupów nie zakończyła się zdecydowanym odwrotem byków i zmianą trendu na spadkowy. Tendencja średnioterminowa pozostaje wzrostowa. W krótkiej perspektywie sytuacja wygląda jednak inaczej. Notowania kontraktów utknęły w konsolidacji między 2400 pkt a 2500 pkt. W tym kontekście wczorajszą przecenę można interpretować jako skutek nieudanej próby wybicia w górę z konsolidacji, a nie tyle jako zapowiedź trwałych spadków. Obecna sytuacja niewiele różni się od korekt trendu choćby na przełomie czerwca i maja. Podobnie jak wtedy nie ma bezpośrednich sygnałów, które zapowiadałyby zakończenie tendencji zwyżkowej. Wręcz przeciwnie, są większe szanse na to, że wybicie z konsolidacji nastąpi w kierunku zgodnym z kierunkiem trendu, czyli w górę. Może nas czekać jeszcze jedna krótkoterminowa fala zwyżkowa, nawet mimo utrzymujących się sygnałów ostrzegawczych, takich jak zmienność (mierzona wskaźnikiem ATR) najwyższa od końca hossy w 2003 r.
W specyficznej sytuacji znajdują się notowania futures na TechWIG. Nie powiódł się atak na długoterminowy szczyt z marca ub.r. (742 pkt). Konsekwencją jest trwająca obecnie korekta, która w przeciwieństwie do kontraktów na WIG20 nie przybrała formy konsolidacji, lecz wyraźnego spadku. W efekcie naruszona została linia średnioterminowego trendu wzrostowego, biegnąca po dołkach od połowy czerwca. Za wsparcie można uznać lokalne maksimum z sierpnia (711 pkt). W dłuższej perspektywie nieudany atak na ubiegłoroczny szczyt oznacza powrót do szerokiego horyzontalnego kanału, którego dolna granica przebiega w okolicy 590 pkt. Korzystnie z punktu widzenia niedźwiedzi przedstawia się wykres siły relatywnej względem futures na WIG20, który ustanowił właśnie nowe minimum.