"Siła inżynierów" - tak zatytułował raport o Prochemie Piotr Her, analityk DM Millennium. Podkreślił, że giełdowa spółka należy do ścisłej czołówki polskich firm inżynierskich, specjalizuje się w projektach przemysłowych zwłaszcza z branży chemicznej. Świadczy usługi na każdym etapie inwestycji budowlanych. Zwrócił uwagę, że kadra spółki jest zmotywowana i zainteresowana dobrymi wynikami finansowymi, bo poprzez firmę Prochem Holding kontroluje 30% akcji Prochemu. Udziały w spółce niedawno zwiększyli też inwestorzy finansowi. ING TFI ma już 13% głosów (poprzednio niecałe 7%), a CU IM ogłosił, że kontroluje 7% akcji.

P. Her prognozuje, że w tym roku przychody grupy Prochemu wyniosą prawie 472 mln zł, a zysk netto 23,1 mln zł. Zarząd spodziewa się, że będzie to odpowiednio 500 mln zł i 23 mln zł, z uwzględnieniem około 15 mln zł zysku ze sprzedaży biurowca Irydion, do której doszło w III kwartale. Analityk DM Millennium spodziewa się, że w przyszyłym roku sprzedaż wzrośnie do 486 mln zł. Wynik netto powinien sięgnąć 9,4 mln zł. P. Her zauważa, że w związku ze sprzedażą Irydionu Prochem spłacił całkowicie swoje zadłużenie. Niewielkie zobowiązania odsetkowe mają spółki zależne. Według szacunków DM Millennium grupa Prochemu powinna dysponować na koniec roku gotówką netto na poziomie 43 mln zł. Przy tak wysokiej płynności finansowej korzystne byłoby zrealizowanie projektu deweloperskiego. Prochem prowadzi już prace przygotowawcze nad tego typu inwestycją.

DM Millennium przyjmując konserwatywne założenia (m.in. 3-proc. roczny wzrost przychodów po 2005 r., stałą marżę EBIT) wycenił Prochem na 142,3 mln zł. Daje to 36,5 zł na akcję. Biorąc pod uwagę 24-proc. różnicę pomiędzy wyceną a kursem w dniu wydania raportu (29,5 zł) oraz oczekiwania dobrej koniunktury w branży budowlanej, zarekomendował kupno akcji.