Bank pozostaje na bezpiecznej ścieżce wzrostu, jednak wydaje się, że możliwości generowania zysków, dzięki niskim kosztom i odpisom na rezerwy, są już ograniczone. BZ WBK zwiększa swoją sumę bilansową dzięki znaczącym przyrostom depozytów, jednak pod względem dynamiki kredytów pozostaje w tyle za innymi bankami - uważa Marta Jeżewska z DI BRE Banku. W raporcie z 26 września jedną akcję BZ WBK wycenia na 119 zł i zaleca "trzymanie" papierów. W dniu wydania raportu akcja kosztowała 116 zł, w piątek na zamknięciu sesji inwestorzy płacili za walor 124 zł. Analityk rekomenduje "trzymanie" papierów, bowiem widzi potencjał wzrostu, jeśli dynamika kredytów będzie większa niż zakładane w wycenie 6% w 2005 r. do 10% w 2007 r.
Zdaniem Marty Jeżewskiej strategia banku jest dość zachowawcza, a bank mógłby agresywniej dążyć do pozyskiwania nowych kredytobiorców. Tym bardziej że przy obecnej koniunkturze, gdy inne banki także prezentują coraz lepsze wyniki finansowe, BZ WBK traci relatywnie do konkurentów.
Broker prognozuje dla banku na koniec 2005 r. wypracowanie przychodów odsetkowych netto na poziomie 893 mln zł, wynik z prowizji na 603 mln zł, a zysk netto na 498 mln zł, wobec 444 mln zł osiągniętych w 2004 r.