Nafta Polska, zajmująca się z ramienia Skarbu Państwa restrukturyzacją i prywatyzacją przemysłu paliwowego i chemicznego, posiada blisko 52% akcji Grupy Lotos. Sam Skarb ma bezpośrednio prawie 7%. Zdaniem Cezarego Nowosada, wiceprezesa Nafty Polskiej, obecne rekordowe notowania Lotosu stwarzają dobrą okazję do sprzedaży części akcji. - Sytuacja na giełdzie jest korzystna, ceny akcji są wysokie. Niedługo upływa termin lock up, jaki ogłosiliśmy na akcje Lotosu i rozważamy sprzedaż pakietu 7,8% papierów. Dodał, że choć cały czas ważna jest zgoda Rady Ministrów na zbycie pakietu 8,9 mln akcji Lotosu, to sprzedaż musi zaakceptować właściciel Nafty, czyli Skarb Państwa. Za pakiet 7,8% akcji Grupy Lotos Nafta przy środowym kursie mogłaby uzyskać 390 mln zł. Będąca 100-proc. własnością Skarbu Państwa Nafta nie sprzedała akcji podczas czerwcowej oferty. Jej przedstawiciele tłumaczyli wtedy, że cena (równa emisyjnej ustalonej na 29 zł), jaką można było uzyskać za papiery spółki, jest zbyt niska. Po czterech miesiącach na giełdzie akcje Lotosu wzrosły o ponad połowę, w środę na zamknięciu za walory spółki płacono 44 zł, po spadku o 2,65%.
Świetny moment
do sprzedaży
Przy debiucie Nafta zadeklarowała, że nie będzie zmniejszać zaangażowania do końca listopada. Według nieoficjalnych wypowiedzi przedstawicieli resortu skarbu, decyzję o ewentualnej sprzedaży akcji mógłby podjąć dopiero nowy minister.
Zdaniem Sławomira Sklindy z DI BRE Banku, ceny akcji spółek paliwowych nie będą już rosły, a raczej spadały w ślad za zniżkującymi cenami ropy. - Jeśli chodzi o sprzedaż akcji Lotosu, teraz byłby najlepszy moment. Myślę, że ceny ropy nie utrzymają się na tym poziomie w dłuższym terminie. W horyzoncie od pół roku do roku będą one raczej spadać, co prawdopodobnie bezpośrednio przełoży się na kursy akcji spółek paliwowych, w tym i Lotosu.