Reklama

Nadzieja w agencji

Ekonomiści pozytywnie oceniają pomysł stworzenia agencji ds. długu publicznego. Znalazł się on w nowej strategii zarządzania długiem, opracowanej w Ministerstwie Finansów. Obawy budzi jedynie wpływ polityki na działalność takiej agencji.

Publikacja: 07.10.2005 08:19

- Wydaje się, że ministerstwo będzie chciało podążyć śladem innych krajów, które takie agencje już mają - powiedział Bartosz Pawłowski, ekonomista ING Banku Śląskiego. Resort poinformował w opublikowanym w środę dokumencie, że agencje ds. długu publicznego są w większości państw Unii Europejskiej. Wśród państw naszego regionu takie rozwiązanie funkcjonuje na Węgrzech. - Tam taka agencja działa bardzo sprawnie - ocenił Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska. - Model agencyjny jest z punktu widzenia rynku nieco lepszy od zarządzania długiem bezpośrednio w ministerstwie. Konkretnie wiadomo, kto jest partnerem. Na korzyść agencji przemawia również to, że jej głównym zadaniem jest dbałość o strukturę długu - zauważył Pawłowski.

Problem z politykami

- Pomysł utworzenia agencji ds. długu nie jest nowy. Ta sprawa była już obecna w dokumentach Ministerstwa Finansów, dotyczących długu publicznego - przypomniał Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku. Według niego, pomysł powołania agencji warto rozważyć. - Ma on jedynie ten mankament, że musi wzbudzić zaufanie u decydentów politycznych. Tu chodzi o gigantyczne pieniądze - powiedział J. Jankowiak. Podobną opinię ma J. Wiśniewski. - Zależność od polityki jest problemem. W Polsce mamy różne doświadczenia jeśli chodzi o agencje rządowe - stwierdził Wiśniewski.

Koszty obsługi długu publicznego są zwykle największą jednostkową pozycją w wydatkach budżetu. W tym roku są planowane na 27,4 mld zł, przy całkowitym limicie wydatków na poziomie 209 mld zł.

Prywatny kapitał?

Reklama
Reklama

Zdaniem J. Jankowiaka, można sobie wyobrazić nie tylko agencję ds. długu, ale i ds. podatków. - To pozwala na zaplanowanie w dłuższej perspektywie części wydatków i dochodów. Partie, które będą rządzić w Polsce, są przecież za takim rozwiązaniem - zauważył ekonomista. Według Jankowiaka, nie można wykluczyć nawet udziału prywatnego kapitału w przedsięwzięciu tego typu.

Nie zgadza się z tym J. Wiśniewski z Raiffeisena. - Agencja ds. długu dysponuje bardzo ważnymi informacjami z punktu widzenia rynku. To nie jest giełda, gdzie w grę wchodzi tylko pośrednictwo. Udział prywatnego partnera budziłby wątpliwości - powiedział Wiśniewski.

Będzie łatwiej konkurować

Zdaniem Ministerstwa Finansów, utworzenie agencji albo biura ds. zarządzania długiem publicznym wynika z konieczności oddzielenia polityki fiskalnej od zarządzania długiem, a także coraz większej złożoności i wyrafinowania instrumentów zarządzania długiem. "Zmiany instytucjonalne są wskazane, aby w sytuacji integracji europejskiego rynku finansowego móc skutecznie konkurować z innymi emitentami o inwestorów" - stwierdzili autorzy strategii.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama