Ministerstwo skarbu planowało w tym roku ambitnie, że poprzez warszawską giełdę uda się sprywatyzować nawet kilkanaście państwowych spółek. Oferty publiczne miały następować co miesiąc. Początek roku był obiecujący: w styczniu na GPW znalazł się Zelmer, w lutym Ciech. Na następną ofertę - Polmosu Białystok - inwestorzy musieli czekać do kwietnia (debiut odbył się w I połowie maja). Dwa miesiące później na giełdę weszły ZCH Police.

Energetyczne odwody

Gdyby nie decyzja ministra skarbu Jacka Sochy (niespodziewana) o przeprowadzeniu oferty publicznej Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa jeszcze przed wrześniowymi wyborami parlamentarnymi, tegorocznych państwowych debiutantów byłoby czterech (ostatecznie zadebiutuje sześć spółek). W październiku na parkiecie powinny znaleźć się jeszcze Zakłady Azotowe Puławy. W kolejce na giełdę czekają jeszcze: grupa energetyczna Enea (sprzedaż akcji i podwyższenie kapitału) oraz Elektrownia Kozienice (sprzedaż papierów na GPW i pakietu kontrolnego inwestorowi branżowemu). Tylko że minister Socha chce, aby decyzje w tych sprawach podejmował już jego następca. Ten przejmie obowiązki najwcześniej w listopadzie. Teoretycznie któraś ze spółek mogłaby zadebiutować na warszawskim parkiecie jeszcze w br., ale wydaje się, że nawet one w to nie wierzą, bo Elektrownia Kozienice aktualizowała już prospekt, a szybkiej prywatyzacji Enei sprzeciwi się PiS.

Giełdowa awangarda

W drodze na giełdę jest jeszcze kilka państwowych spółek. Najbliżej celu znajduje się dystrybutor prasy Ruch, którego prospekt emisyjny w ciągu dwóch tygodni ma szansę trafić do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Z informacji uzyskanych w MSP wynika, że nad prospektem pracują doradcy przy prywatyzacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej, najbardziej rentownego producenta węgla kamiennego (w ub.r. wypracowała 1,53 mld zł zysku netto). Do giełdowego debiutu przygotowywany jest również Węglokoks (firma jest po analizach przedprywatyzacyjnych). Na tzw. liście transferowej MSP wśród spółek przeznaczonych do upublicznienia znajdują się: Fabryka Sklejki Pisz (rekomendacja jest gotowa, decyzję ma podjąć następca ministra skarbu), a także Południowy Koncern Energetyczny (pierwszy etap, czyli przygotowanie do prywatyzacji pośredniej). Za debiutem giełdowym opowiada się również zarząd Gamratu, producenta m.in. wykładzin podłogowych i materiałów z tworzyw sztucznych dla budownictwa. MSP postawiło jednak warunek: spółka musi przekazać tzw. produkcję specjalną (dla wojska) do państwowego Bumaru. Nowy minister skarbu będzie musiał również zdecydować, co zrobić z przygotowywaną prywatyzacją samej GPW - jeden z jej wariantów przewidywał sprzedaż części akcji w ofercie publicznej.