Są w świecie przykłady, które wskazują, że cyfrowa telewizja naziemna to szalenie trudny projekt. W wielu krajach się nie udał, a jednocześnie sporo wszystkich kosztował. Nie chcemy na to przyzwolić. Ten projekt ma sens tylko wtedy, gdy jest do końca przemyślany, gdy zarówno właściwa technologia, jak i bogata oferta programowa będą w pełni usprawiedliwiać wydatki, które muszą ponieść obywatele. Nie wierzę, żeby w naszym kraju, w perspektywie kilku lat, można było liczyć na jakiekolwiek dotacje. To nierealne. Zapłaci widz, a my nie chcemy stracić jego zaufania. Wspólnie z Polsatem powołujemy spółkę POT, mając nadzieję, że w projekcie cyfrowej konwersji odegramy istotną rolę.
Krajobraz legislacyjny związany z procesem konwersji jest wciąż nieczytelny. Ostatnio KRRiT przekazała do konsultacji społecznej projekt harmonogramu i trybu postępowania przy wprowadzeniu telewizji cyfrowej, który zakłada zakończenie procesu koncesyjnego za około 14 miesięcy.
Często poruszana jest też kwestia wielkości inwestycji w cyfrową telewizję naziemną. Mogę zapewnić, że tak długo, jak długo nie będzie potrzeby konkurowania z istniejącymi operatorami, tj. np. z TP Emitelem, to obciążenia nie będą duże. TP Emitel zapewnia sieć i będziemy chcieli się nią posiłkować. Koszty związane z cyfrową telewizją naziemną to koszt związany z przejściowym podwójnym nadawaniem: zarówno w technologii analogowej, jak i cyfrowej. Nie chodzi tu o ogromne kwoty, ale kilka milionów złotych rocznie.
W półrocznym raporcie TVN podaje, że pojawienie się cyfrowej telewizji naziemnej może przyciągnąć nowych graczy. Zagranicznych?
Spodziewam się, że w pierwszym etapie do dyspozycji oddane będą dwa multipleksy, które, w zależności od technologii, będą składać się z 10-20 kanałów. Pytanie, ilu widzów zdecyduje się na zakup dekodera. Najprawdopodobniej niewielu. Jest w związku z tym mało prawdopodobne, aby na tym etapie w kolejce z krajowymi podmiotami ustawili się nowi, zagraniczni. Proszę pamiętać, że nawet jeśli sprzedanych zostanie 300-500 tys. dekoderów i dołoży się do tego zasięg platform cyfrowych i sieci kablowych, to uzyskany w ten sposób zasięg będzie wciąż mały jak na dużych rynkowych graczy.