Reklama

Indykpol dojrzewa do wypłaty części zysku akcjonariuszom

Z Piotrem Kulikowskim, prezesem Indykpolu, rozmawia Dariusz Wieczorek

Publikacja: 11.10.2005 07:53

Grupa Indykpolu sporo już zainwestowała i zamierza inwestować nadal. Na jakie cele przeznaczone zostaną tym razem pieniądze?

W ostatnich czterech latach na inwestycje przeznaczyliśmy już około 80 mln zł. W najbliższych 2-3 latach zainwestujemy dalsze 60 mln zł. Jedną z dużych pozycji będzie prawdopodobnie budowa wytwórni pasz, produkującej na potrzeby naszych ferm oraz współpracujących z nami hodowców.

Indykpol chciał już w przeszłości budować wytwórnię pasz, ale napotykał na protesty lokalnych producentów. Czy tym razem się uda?

Rzeczywiście, kilka lat temu rozważaliśmy budowę wytwórni pasz w Specjalnej Strefie Ekonomicznej w Dobrym Mieście. Pod wpływem nacisków lokalnych producentów paszy, obawiających się konkurencji, rada nadzorcza SSE nie wyraziła zgody na tę inwestycję, chociaż było to ewidentnie sprzeczne z jej celami. W wytwórni pasz zamierzamy zatrudnić około 40 osób. Dodatkowo przy realizacji inwestycji znajdą pracę firmy budowlane, a preferujemy wykonawców z rynku lokalnego. To poważne argumenty. Wierzę, że zyskają akceptację oraz poparcie władz samorządowych i lokalnej społeczności, zwłaszcza że inwestycję będziemy realizować w rejonie o bardzo wysokim wskaźniku bezrobocia.

Ile paszy zużywa Grupa Indykpolu? Jaką kwotę pochłonie wytwórnia?

Reklama
Reklama

Nasze fermy oraz fermy naszych kontrahentów zużywają rocznie około 300 tys. ton pasz, z tego około 120 tys. ton w rejonie Olsztyna. Przeciętna wytwórnia produkuje rocznie około 100 tys. ton paszy. Grupa Indykpol tworzy więc rynek zbytu dla trzech wytwórni. Chcemy zbudować zakład w okolicy Nidzicy. Przewidywany koszt inwestycji wynosi około 30 mln zł.

Jakie inwestycje spółka jeszcze planuje?

W ubiegłym roku produkcję wyrobów przetworzonych zwiększyliśmy o 30%, w tym roku o kolejne 30%. Aktualnie produkujemy miesięcznie do 3000 ton przetworów. Dalsze zwiększanie tego segmentu produkcji nie jest możliwe bez dodatkowych inwestycji. Dlatego połowę z planowanych na najbliższe lata nakładów, czyli około 30 mln zł, chcemy przeznaczyć na zakup nowych maszyn i urządzeń do produkcji przetwórczej. Jeśli chodzi o ubój, to dzięki wcześniejszym inwestycjom (zakupowi linii ubojowej i linii elementowania) możemy bez dodatkowych wydatków zwiększać produkcję.

W jakim tempie będzie się rozwijać rynek drobiu? Czy będzie popyt na zwiększoną produkcję firmy?

Rynek drobiarski zarówno w Polsce, jak i na świecie należy do najszybciej rozwijających się segmentów branży spożywczej. W ciągu ostatnich 10 lat konsumpcja drobiu w Polsce podwoiła się, a spożycie wyrobów indyczych wzrosło prawie 4-krotnie. W ostatnich latach produkcja drobiarska w naszym kraju rosła o około 6% w skali roku. Tempo w jakim zwiększamy sprzedaż przetworów wskazuje, że w naszym rynku tkwi jeszcze spory potencjał wzrostowy.

O ile mogą wzrosnąć przychody i zysk w związku z unowocześnieniem i powiększeniem majątku?

Reklama
Reklama

Wszystkie projekty inwestycyjne w Grupie Indykpolu przed wdrożeniem poddawane są bardzo dokładnej analizie. Podstawowym warunkiem ich realizacji jest szybki zwrot. Planowane inwestycje pozwolą nam zwiększyć zdolności przetwórcze, co przełoży się zapewne na wzrost przychodów o około 15-20% w okresie najbliższych 2-3 lat. Dodatkowo zwiększy się wydajność pracy, a w sferze surowcowej obniżą koszty dzięki własnej wytwórni pasz.

Jak będziecie finansować inwestycje? Czy rozważana jest emisja akcji?

Nie będziemy sięgać do kieszeni akcjonariuszy. Chcemy skorzystać ze środków własnych oraz dopłat funduszy unijnych. Takie możliwości stwarza nam Sektorowy Program Operacyjny: "Restrukturyzacja i modernizacja sektora żywnościowego oraz rozwój obszarów wiejskich 2004-2006". Z funduszy unijnych skorzystaliśmy już w ostatnich dwóch latach realizując w Grupie Indykpol inwestycje o wartości około 50 mln zł.

Grupa Indykpolu miała bardzo dobre wyniki po pierwszym półroczu. Jak będzie w całym 2005 roku? Dobre rezultaty przyniosła wdrażana od ponad roku nowa strategia sprzedaży i marketingu. Rozwijamy te grupy produktów, które cieszą się największym uznaniem klientów i gwarantują dobrą zyskowność. W pierwszym półroczu 2005 roku kolejny raz uzyskaliśmy wyższą sprzedaż wyrobów przetworzonych, a te mają wyższy wskaźnik rentowności. Na rynku krajowym sprzedaż przetworów wzrosła ponad 30%, a w eksporcie o około 25%. W kolejnych kwartałach planujemy utrzymanie poziomu rentowności z pierwszej połowy roku.

Czy przy euro na poziomie 4 zł eksport jest rentowny?

W naszym przypadku tak. Od dłuższego czasu stosujemy politykę zabezpieczania kontraktów eksportowych transakcjami terminowymi na walucie. Spadek kursu euro obniża rentowność sprzedaży, ale transakcje zabezpieczające pozwalają nam w znacznym stopniu zrekompensować to wyższymi przychodami z operacji finansowych. Szczegółów transakcji wolałbym jednak nie zdradzać. Ich wyniki będą z pewnością widoczne w rachunku zysków i strat. Spadki kursu euro w ostatnich tygodniach staramy się też rekompensować, podnosząc ceny w tej walucie.

Reklama
Reklama

Kiedy Indykpol może wypłacić dywidendę? Czy zdecyduje się na to po 2005 roku, który zapowiada się rekordowy?

Rzeczywiście, ze względu na inwestycje, Indykpol od kilku lat nie wypłacał dywidendy. Zyski szły na kapitał zapasowy. Na decyzję w sprawie podziału zysku za 2005 r. jest jeszcze za wcześnie. Porządek nadzwyczajnego zgromadzenia akcjonariuszy, zwołanego na 21 października, przewiduje upoważnienie zarządu do skupowania własnych akcji w celu umorzenia. Otworzy ono możliwość skorzystania z opcji wykupu akcji. Nie powinno jednak wpłynąć na zakres programu inwestycyjnego, realizowanego z wykorzystaniem dopłat z unijnych funduszy.

Ostatnio media sporo miejsca poświęcały tzw. ptasiej grypie. Czy może odstraszyć Polaków od konsumpcji drobiu? Czy w Indykpolu może dojść do zachorowań?

Według państwowych służb weterynaryjnych, w Polsce takiego ryzyka nie ma. Niezależnie od tych opinii Indykpol restrykcyjnie podchodzi do zasad higieny i zoohigieny. Ograniczamy wstęp na fermy ludziom z zewnątrz, ograniczamy wjazd transportu kołowego i izolujemy obsługę ferm od wszelkich źródeł zakażenia. W spółce od lat stosowane są procedury systemu bezpieczeństwa zdrowotnego HACCP, również w sferze surowcowej. Cała produkcja fermowa podlega stałej opiece weterynaryjnej oraz profilaktyce. Odchów indyków prowadzimy w zamkniętych obiektach, co znacznie ogranicza możliwość kontaktu z drobnoustrojami, przenoszonymi przez dzikie ptaki. Kontrahenci i pracownicy ferm nie mogą również utrzymywać w swoich gospodarstwach innego ptactwa domowego ani ptaków ozdobnych.

Pod koniec sierpnia spółka, w której macie 80% udziałów, otworzyła w Warszawie pierwszą restaurację "Złoty Indyk". Zamierza serwować dania na bazie mięsa indyczego. Jak Pan ocenia jej start? Czy będą powstawać kolejne obiekty?

Reklama
Reklama

Miesiąc to zbyt krótki okres na ocenę opłacalności takiego przedsięwzięcia. Na razie stwierdzamy, że dania "Złotego Indyka" cieszą się coraz większym zainteresowaniem i restauracja przyciąga sporo nowych klientów. Czy będziemy jednak dalej rozwijać ten projekt, jeszcze nie zdecydowałem.

Indykpol przeprowadza konsolidację w grupie. Połączył się już ze spółkami: Lubdrob, Łyna, Ośrodek Hodowli Frednowy. Ile macie udziałów w Eldrobie i czy ta spółka też będzie wchłonięta?

W 1998 r., tj. w chwili powstania grupy kapitałowej, założyliśmy, że będziemy dążyć do utworzenia zintegrowanej wielozakładowej organizacji drobiarskiej. Cel ten systematycznie realizujemy. Kolejnym etapem będzie połączenie z Lubuskimi Zakładami Drobiarskimi, które chcemy zrealizować w najbliższych trzech latach. Indykpol jest właścicielem 96,8% akcji Eldrobu. Pozostałe 3,2% należy do pracowników i hodowców.

Około 80% akcji Indykpolu ma Rolmex. Płynność walorów na GPW jest mała. Czy warto utrzymywać dalej spółkę na giełdzie? Czy Rolmex nie rozważa wycofania jej z obrotu. Z pNotowanie akcji na Giełdzie Papierów Wartościowych ma zarówno swoje plusy, jak i minusy. Minusy to m.in. obowiązki informacyjne i przestrzeganie zasad ładu korporacyjnego. Wynikająca z nich otwartość oraz przejrzystość funkcjonowania przekłada się na większe zaufanie kontrahentów i konsumentów. Oceniam, że bilans korzyści i obowiązków wynikających ze statusu spółki giełdowej wychodzi w naszym przypadku na plus. Podobnie uważają akcjonariusze Indykpolu i na razie nie planują wycofywać spółki z GPW.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama