Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nakazał wczoraj TP wstrzymanie się z podwyżkami cen połączeń. UOKiK poinformował także o trwającym w tej sprawie postępowaniu antymonopolowym (wszczętym na wniosek Netii). Chodzi o to, że w połowie września TP podniosło stawkę za minutę rozmowy przez prefiks 0-708-1 (wykorzystywany przez konkurencję przy oferowaniu tańszych połączeń międzynarodowych) z 35 do 71 gr brutto. Operator uzasadniał to rosnącymi kosztami.
Ostra opozycja
Zapowiedź niemal dwukrotnego wzrostu cen spotkała się z ostrym protestem branży. Większość spółek telekomunikacyjnych, a także niektóre portale internetowe, oferują bowiem tanie dzwonienie za granicę w oparciu właśnie o ten prefiks. Połączenie jest przekierowywane na bardzo tanie łącza internetowe, dzięki temu ogólny koszt mieści się w 35 gr. To zaś kusi dzwoniących - liczba połączeń przez 0-708-1 sięga teraz 6 mln minut miesięcznie (5-10% całego rynku połączeń międzynarodowych) i rośnie. W Polsce pojawiły się firmy specjalizujące się w zestawieniu tanich łącz, np. VoxNet, SuperTel czy Concept-T.
Dlatego też UOKiK uznał, że podwyżka cen TP miała na celu wyeliminowanie konkurencji. Tym bardziej że operator zaproponował jednocześnie swoim abonentom "pakiet minut TP międzynarodowych". Połączenie z zagranicą kosztuje w nim około 33 gr/min. Do tej pory stawki były niemal czterokrotnie wyższe.
Na razie bez kar