- Głównym źródłem przyrostu dochodów jest poprawa wyników z podstawowej działalności. Zdarzenia jednorazowe będą mieć coraz mniejsze znaczenie dla naszych rezultatów. Cieszy nas dynamika opłat i prowizji, a także to, że przy malejącej marży odsetkowej dochody rosną, szczególnie w bankowości detalicznej - stwierdził prezes Bogusław Kott.
W końcu września aktywa były o 2,2 mld zł wyższe niż przed rokiem. Wyniosły 22,8 mld zł. Niemal dwie trzecie tego wzrostu to efekt aktywności banku w kredytach hipotecznych. Ich wartość podwoiła się i wynosiła w końcu III kw. 2,9 mld zł. W pierwszych dziewięciu miesiącach BM udzielił 1,6 mld zł kredytów hipotecznych, ponad czterokrotnie więcej niż w takim samym okresie ub.r. Zwraca uwagę podwojenie liczby wydanych kart kredytowych. Klienci banku dysponowali w końcu września 98,7 tys. kart kredytowych. Według Fernando Bicho, członka zarządu, tylko we wrześniu bank sprzedał 9 tys. kredytówek. Zadłużenie klientów z tego tytułu ciągle pozostaje jednak niewielkie.
Millennium udało się zwiększyć wartość środków klientów. Depozyty były o 11,5% wyższe niż przed rokiem, a wzrost w funduszach inwestycyjnych sięgnął 163%.
Przyspieszenie akcji kredytowej zaowocowało wzrostem wyniku odsetkowego o 2,1%. Wynik z prowizji zwiększył się o 21%.
Współczynnik wypłacalności banku wynosił w końcu września 18,8%. Przez rok zwiększył się o 0,3 pkt proc. Pytany o to, czy bank nie rozważa wypłaty nadzwyczajnej dywidendy, żeby zmniejszyć swoje fundusze, B. Kott ocenił, że bank jest w stanie w stosunkowo krótkim czasie je wykorzystać. - Nie wydaje mi się rozsądne takie podejście, że w pierwszym roku zmniejszylibyśmy kapitał, a w następnym prosilibyśmy akcjonariuszy o dokapitalizowanie. W najbliższych miesiącach będziemy mieć większą wiedzę na ten temat - dodał.